Wpisy z tagiem: Battlefield 3

sobota, 20 grudnia 2014

Ostatnio w Batku mniej strzelam, znaczy karabinami, nie to żeby mi było ludzi szkoda :D, nie, wręcz przeciwnie :D, jest taka zagwozdka że w Batku przy celowaniu trzeba przycisnac przycisk prawy myszy i go cały czas trzymać, puszczenie oznacza odstawienie broni od oka, natomiast w Call of Duty żeby wycelować należy jednorazowo nacisnąć ten sam przycisk i żeby bron odstawić od oka ponownie przycisnac, a ja ostatnio znacznie więcej gram w Batka, i przyzwyczajenie to dramatycznie obniża moją skuteczność jak wejde do Call of Duty, bo odruchowy nawyk z Batka powoduje że chaotycznie przystawiam i ostawiam broń od oka, co wielu gostków już przez to nie stuknąłem  - a w Call of Duty głównie sie strzela i biega, w Batku można działać śmigłowcem, samolotem, czołgiem, co akurat ja lubie, ponadto mapy są duże, strzelanie bronią ręczną mnie tam akurat najmniej interesuje, wole pojazdy, albo gdzieś się uwalić i odpalać Jevelina, sam sie na czołgi czy inne pojazdy lądowe naprowadza, chyba że czołg ma dym maskujący w opcji, to wtedy skuteczność Jevelina zancznie spada, itd., jest masa opcji, graczy jest przeważnie ok. 30 na 30, rozgrywka jest długa, od godziny do nawet 3 godzin, można najmniej osób zabić w zespole a mieć punktowo dobry wynik, tylko trzeba główkować i być się znającym na grze :D, a w Call of Duty musowo dobrze i szybko strzelać, ostatnio nawet kombinuje nosić w Batku strzelbe, tak zeby walić z biodra...

Poniżej fragmet mojego strego filmu, troche slabej jakosci, bo w HD tak długo szedł że zrezygnowałem, chyba z 40 godzin miał iść na tego yootuba i zrezygnowałem, wtedy jeszcze tak dużo nie grałem w Batka ale już widać ten nawyk, mi sie wydaje że to celowa robota tych twórców gier, żeby przyciągnąć do siebie i zniechęcić do konkurencji, coś mi sie wydaje że tak...



czwartek, 05 czerwca 2014

Tak więc ostatnio urzęduje na mapce metro, akcja się dzieje w paryskim metrze, akurat sapoort jest tam dosyć skuteczny, mapa jest wąska no i biegnie właśnie przez metro, gdzie ciężko zajść z flanki i przeważnie akcja się rozgrywa o środkowy posterunek po środku metra gdzie idzie największa npierdalanka, łatwo jest nabić punkty, i ostatnio właśnie wylewelowałem tam moździerza, dalej napisze później bo musze jechać do Koszalina - aha - chodzi o gre Battlefield 3...

wtorek, 04 lutego 2014

Spokojnie tam, jeden z drugim odłoży telefon - chodzi o Battlefielda 3, a było tak: lece na piechote z bazy ba akuratnio czolgów ani innego sprzętu nie było i gdzieś na wysokości posterunku "D" strzela ktoś do mnie z daleka, kule śfiszczom no i w końcu mnie trafia, tak ze dwa razy, hmuu na 100% snajper z bazy "E" pomyslałem ale jak chuja podejść?, od końca skał do bazy "E" wielki otwarty teren --- bez przekonania wziąłem snajperke w której to jednak się nie specjalizuje i mam tylko standardową z celownikiem x6, i pobiegłem na te skały wypatrzeć wroga. Przymierzam przez lunete teren bazy "E" i patrze, po chwili dostrzegłem wrogiego snajpera, ale odległość duża jak na zwykłą snajperke, ale nic, biore poprawke i strzelam nad nim tak że pociski po paraboli zaczynają spadać koło niego, gość się ożywił i zaczął tam biegać i kryć się za różnymi przeszkodami ale wychyla się i też zaczął do mnie strzelać z tym że miał snajperke o większym zasięgu i celownik x12, kilka razy ekran mi się zaczerwienił co znaczy że mnie drasną wrogi pocisk, ja też odnotowałem potwierdzenie kilku słabych trafień no i tak już z 5 minut do siebie strzelamy - pomyślałem - nawet jak nie trafie to na jakiś czas zwiąże go walką i nie narobi tyle szkód - ale w pewnym momencie bęc i go trafiłem - na ekranie wyświetlają się punkty za zabicie wroga i premia za zabicie rzeźnika - dostałem piękną odznakę za powstrzymanie rzeźnika i awans...

O autorze