Kulinaria

piątek, 18 sierpnia 2017

Obiad na kolacje, sorki nie dziele sie, jestem głodny, narobiony jestem, pozdrawiam...


środa, 02 sierpnia 2017

Ale za to wczoraj miałem dobry obiad, dorsza, ziemniaki, surówkę z kiszonej kapusty, no to dzisiaj se kanapke zrobie i czesć...


sobota, 24 czerwca 2017

Do 1 został mi tylko makaron, dobrze że jak dostałem pensjem to kupilem kilka paczek, teraz jak znalas, pozdrawiam, w przygotowaniu mam ciekawe notki o Czechosłowacji 1968...


czwartek, 22 czerwca 2017

Proszę zauważyć że nie opiszę o Czechosłowacji 1968...


piątek, 16 czerwca 2017

Jestem po kolacji, były zapiekanki, odczuwam dobrote, tam na tt sie kłócą pisiaki z tymi innymi, co mnie to obchodzi, ide sie uwalić i posłuchać jakiej spokojnej muzyki, pozdrawiam...


Tak se myśle, po co sie wyrażać? kogo to obchodzi, w kontekście tej Czechosłowacji np. nie lepiej to spokojnie zjeść śniadanie, i napisać coś o pogodzie? pewnie że lepiej, no ale dzisiaj, se spokojnie jem śniadanie a tu w TVN 24 mówią o jakiś antyszepionkowcach, za PRLu nie było takich durnych tematów, szczepili i koniec, ludzie zawsze byli, są i będą głupi, państwo tylko kiedyś było sprawniejsze, i żebym znowusz nie wyszet na komucha, aha, zaraz po tym wyłączyłem telewizor, w sasadzie to prawie zawsze mam wyłączony, jak co oglądam to tylko jakom dobrote z pendrajwa, np. czołgi, samoloty albo krajobrazy Norwegii, tak na marginesie, film z jazdy pociągiem z Trondhaim do Bodo mi gdzieś się zawieruszyl, bendem musial apiac poszukac na yutubie, nie wiem czy znjden, no ale nie o tym, pozdrawiam...


czwartek, 15 czerwca 2017

Bylim s Halinom na wsi u rodziny Haliny, no ale nie o tym, wracamy i dziura taka w drodze, bym ominal bo w ostatniej chwili zauważyłem ale samochód jechał z na przeciwka, i bach prawym kołem w dziurę, odczułem to na feldze, od razu wyczułem brak dobroty, po chwili na takim parkingu się zatrzymałem i sprawdziłem koło, na feldze nic nie było widać, ale powietrza jakby mniej w opinie, no ale nic, dojechalim, Haline Wysadziłem przed domem a ja do wulkanizacji, a tam okazało sie ze maniana jest, zdjecli opone, felga wgieta do prostowania na gorąco bo ja alusy mam, opona do wyrzucenia bo bombaż ma, chce zamówić jedną oponę takiej sobie marki 225/45 R17, bo koszta, ale okazuje sie że z takim bieżnikiem już nie produkują, i proponują inne, Koreańskie, po 350 sztuka, dwie bo na jednej osi muszą być takie same opony, no to biore, ale okazuje sie ze maja ale 205, no to ja zrezygnowany mówię: a jakie są? facet mi odpowiada: "są znanej marki po 480" - no to ja mówię dobra, no bo i co miałem powiedzieć? ale zanaczam ze po pieniądze pojadę do domu bo mam przy sobie 400 zł, zgodzili sie, bo troche mnie znają no i zrobione ale jestem o 1000 zł lekszy, ale Halina zachowała sie konkretnie, przyniosła mi obiad z domu, no to ja jej wręczyłem mój sławny trojak, i mówię: jakby wam tam co zbywało to możesz przynieść, a do Heńkowej knajpy to nie chodze, bo sie ludzie pytaja, pocielim sie z Heńkiem jak ten pisiak doszedł do władzy, Heniek przeciwko pisiakowi, ja tam coś nieostrożnie chlapnąłem i sie pokłócilim. No ale ten obiad od mamy Haliny też był dobry, lepszy jak w tej Heńkowej knajpie, tylko żeby tak jakoś systematycznie do mnie zachodził, no ale dobra, pozdrawiam...


czwartek, 25 maja 2017

Ostatnio na kolacje jem obiady, a na obiady bułkem s serem...


sobota, 20 maja 2017

Sniadanie internauty s Kołobrzegu, przy okazji aktulalne dane metlerologiczne, zachmurzenie, 15 stopni C... Update: kupiłem 5 żotkiewek, jem po jednej zeby starczyło na tydzien... Update: po jakiejś hfili zajażyłem ze tydzien ma 7 dni, bendem zmuszonem dokupic 2, albo na sniadanie zrobiem kaszem mannem...


poniedziałek, 15 maja 2017

Odżywiam sie skromnie, w poczuci godności i odpowiedzialności za blog, pozdrawiam...

sobota, 13 maja 2017

Wiem o tym, i to nawet mam materiał zdjęciowy i wszystko, no ale dobra, byłem nad morzem, zjadłem dorsza z frytkami, bez koleżanki byłem to i oszczędnie wyszło, a było tak: 

Właściwie to nie planowałem jechać nad morze, a o 11.00, wyjechałem wymienić opony na letnie, myśle se jest połowa maja to żadnych kolejek nie będzie, a tu przyjechałem i byłem 10, bo tam takie numerki dają co na za za szybe należy się wetknąć, no mówie 10ty?, a to zejdzie, ale nie idzie, bo zamiast czterech a nawet 5 stanowisk tylko jedno robiło, a na innych machanika była, po 12.10 stwierdziłem że to sporo potrwa i pojechałem nad morze na rybe z frytkami, bo bylem glodny, rozważałem jeszcze czy może pojechać do Macka ale mówie, lepiej nad morze na rybe i żem pojechał, no tym razem z tego parkingu za 10 złotych co auto stawiam, aparatu nie zapomnialem, i som zdjecia, pozdrawiam...


wtorek, 18 kwietnia 2017

No tymi dobrymi po 19 złotych co żem ostatnio kupił całe kilo, na kilo wyszło 4 pomidory, no już przed świętami mi sie skończyły, daje zdjęcie, a jaby znowusz Indyk czy Imbryk tu pszyszet i gderał że znowusz sie kanapkami z żółtym serem obżeram to jusz przyszykowalem dla niego otpowieć, powiem mu tak: jem kanapki z serem bo akuratniosz sie zupełniesz pszypatkowsz mi skończył kawior i szampanskoje xD

czwartek, 13 kwietnia 2017

Dobre pomidory sie w Kołobrzegu pojawiły, po 19 złotych, kupiłem wczoraj kilo, wyszły 4, wcześniej byłem w dobrej piekarni na przedmieściach i kupiłem bułki, po przyjeździe do domu uszykowałem se kolacje, pozdrawiam...


czwartek, 06 kwietnia 2017

Co tu dużo gadać, z Boską pomocą jakoś sie żyje...


wtorek, 07 lutego 2017

Wczoraj kupilem sie w Maku frytki i w domu z majonezem zjadlem, wypilem tesz kulturalnie kilka kieliszkuf, ale dobrote odczuwalem, rano zamiescilem to zdjecie na tt, asz 3 serduszka dostalem, ludziom sie podobalo, tesz dobrote pewnie otczuwali, pozdrawiam...


sobota, 07 stycznia 2017

Aha, 4wartej grzanki nie zjadłem, poza katrem se jeszcze puzniej maslo pszynioslem...

czwartek, 29 grudnia 2016

W pracy bylem wyjatko z rana, i wracajac do domu kolo 10.30 zajechalem do McDonalda i se kupilem durze frytki i Mufina, przywiozlem to do domu zapodalem na talesz, dodalem odrobine majonezu otfoszylem dobre coolowskie piwo i s szacunkiem i klultura zjadlem, caly dzien dzisiaj mam wolne, dopiero juto po poludniu czeba tam co zrobic, jaeszcze znajomych zawiesc do lekarza, tak to wyglada, pozdrawiam...


piątek, 09 grudnia 2016

Ktoś powie że podobne jusz było, ale jast pół banana, aha, a gdzie druga połowa, ano zostawiłem sobie na zakąske do wódki, ktoś powie że banan do wodki?, nie jest taki zły jak popieprzysz, posolisz, troche octu, chrzan i musztarda tesz może być, pozdrawiam...


czwartek, 24 listopada 2016

F poczuciu skromnosci i odpowiedzialnosci za blog zjadlem sniadanie - bulke mialem od wczoraj to ja podsmarzylem, byle jeszcze barzej lepsza jak swierza...


niedziela, 06 listopada 2016

Z cyklu: tak sie żywi naród, zapodaje:

Sniadanie mianowicie:


 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze