niedziela, 19 maja 2013

Przeglądałem forum i natrafiłem na wymianę zdań odnośnie "naszych" mediów:

 

ulla_lingsztat:

Jestem pewien na 100% że Kraśko podejmie ten temat w głównym wydaniu wiadomości.

 

iremus:

Ten temat jest już obiektem analiz wszystkich "redaktorów" tvn24. Niektórych to musieli aż do tlenu podłączyć.

Temat dotyczył wygranej w pawerbaal.)



Wczoraj po południu pojechałem nad morze, wypożyczyłem rower i pojechałem na lotnisko poradzieckie w Podczelu, elegancka ścieżka rowerowa, nad samym morzem, w sumie zrobiłem z 15 km, sam sie dziwiłem, bo z 30 lat nie siedziałem na rowerze. Z początku jak wlazłem na rower to czułem się trochę niepewnie ale już po pół godzinie całkiem nieźle, widoki w okolicy bagien jak z bajki, po jednej stronie widać morze po drugiej mokradła, jest pełno przystanków dla rowerzystów - na jednym z nich podzieliłem się kanapką z łabędziem, szkoda że nie wziąłem aparatu, ilustruję zdjęciem z przed roku. 


sobota, 18 maja 2013

W stolicy Gruzji - Tbilisi -  na skutek sprzeciwu społeczeństwa gruzińskiego nie doszła do skutku parada homoseksualistów - a właściwie działaczy tej ideologii, jest trochę poturbowanych osób. 


Tagi: word
09:39, foton.3 , Word
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 maja 2013

Cały dzień od rana łaziłem za rowerem, zacząłem od targu, o mało nie kupiłem Triumpha za 550 złotych, następnie obleciałem wszystkie sklepy w Kolberg. Przymierzałem się do Krossa, odbiła mi guma od mocowania bagażu i jak nie pierdolnie w palec, o mało sie nie zesrałem z bulu, rama była męska więc jak zsiadałem to o mało sie nie wypierdoliłem na inne rowery w sklepie. Potem przymierzałem się do damki Unibike Amsterdam, tylko 3 biegi, a po co więcej, cena 1700, na ta mi pasowała, ale też bym o mało nie pierdolnął na inne rowery, sprzedawca tylko powiedział: "niech się pan dobrze zastanowi", to było już w drugim sklepie, ale palec mnie jeszcze bolał, pomyślałem sobie: {kurwa, to nie taka łatwa sprawa z tymi rowerami}, teraz przyjechałem do domu, autem się jechało wygodnie, ciepło w Kolberg jest, z 26 gradusaw...) 



Tagi: foton
14:16, foton.3 , Foton
Link Komentarze (6) »
czwartek, 16 maja 2013

Znaczy wczoraj, a było tak: wstałem rano, zjadłem sniadanie, nastepnie właczyłem telewizor ale nie dało sie tego kureztwa ogladac, wylaczylem. Nastepnie czytalem atykul: "W coenu bitwy pod prchorowka" - byla gdzies hodzina 10.00 - to znaczy najpier przegladalem to pismo a potem zaczalem cztac ten artykul, jak doszedlem do frazy: "Zgłoszono pilne zapotrzebowanie na 4 pociągi z amunicją (około 1800 ton)", myslę sobie, niezły apetyt i zgłodniałem - aha, amunicja miałabyć dla II Korpusu Pancernego SS. Na obiad nic nie miałem to zjadłem to samo co na śniadanie, czyli bułkę z twarogiem. następnie przylazłem do pokoju i jeszcze czytałem. Potem rozmyslałem że niepotrzebnie zrobiłem ten remont pokoju, i niepotrzebnie kupiłem stacjonarnego kompa, było działać spokojnie na starym laptopie i przyszła mi do głowy złota myśl Heńka: "Mieszkać mogę byle jak, byle auto dobre", o mało się nie popłakałem. Za tą kase było lepiej jechać na Białoruś, co od jakiegoś czasu planowałem. Potem rozmyślałem że muszę iść do konował kardiologa, bo dla dni temu zrobiło mi się slabo i zdrętwiala mi prawa ręka. Dzisiaj poszedłem zrobić wyniki do rodzinnego i w przyszłym tygodniu jak dożyję to pujdę do konowała, opiszę wam ile kosztuje wizyta i co mi powiedział. dzisiaj rano też włączyłem telewizor, i gadali o Gabrowiczy, i o tych jego ostatnio wydanych dziennikach: specjalistka od niego na pytanie dziennikarki: co tam jest?, odpowiedziała: głównie imiona i ile razy to robił, szybko się zerwałem z łóżka i wyłączyłem telewizor stawiając go zarazem do kąta. Potem pisałem notkę, i dodałem zdjęcia, i jak wysylałem wyświetliło się: "ta notka została uznana za spam", o w kurwe jebane -- powiedziałem. Prubowałem kilka razy i ni chyja. Przeklinałem w tym czsie. Zristartowałem kompa, wcześniej kopijąc notke, ale gdzieś spierdoliła, wkurwiłem sie. chyba sie dzisija wódki napije, jebany internet.



Tagi: foton
09:46, foton.3 , Foton
Link Komentarze (13) »
środa, 15 maja 2013

Po ponad dziesięcioletniej misji w Afganistanie nasz kontyngent powoli wraca do kraju. Żołnierze z wielu zmian przez te wszystkie lata nabrali doświadczenia bojowego które jeszcze przez lata będzie procentowało z korzyścią dla naszej armii - sprawdził się również sprzęt. Całą tą misję oceniam pozytywnie, było to, jest i będzie z korzyścią dla kraju.

 

Tagi: WP
08:30, foton.3 , WP
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 13 maja 2013

Z cyklu: Kraśko ci tego nie powie, prezentuję niepokoje w Tunezji - miejscowe religijne gostki chcą narzucić inny swoje przekonania i dorwać się do władzy. 

 

Tagi: word
08:02, foton.3 , Word
Link Komentarze (37) »
niedziela, 12 maja 2013

W nocy śniły mi sie koszmary, właściwie jeden, a było tak: śpie se, kiedy do mojego łóżka podchodzi towarzysz Dzierżyński w swej skórzanej czekistowskiej kurtce, klepie mnie po ramieniu i jak się niby obudziłem mówi: "prześpicie rewolucje, co to jest do cholery!", ja odpowiadam: "ot normalnie spie w nocy", Dzierżynski mówi: "to nie czas na spanie, ilu żeście aresztowali a ilu rozstrzelali?" - ja odpowiadam: "jeszcze nikogo, ojej", i dodaję: "ale ja nie należę do bolszewików, to jakaś pomyłka?" - Dzierżynski odpowiada: "u nas nie ma pomyłek, brać go!" - i do mojego pokoju wpadają draby z czeka - ja mówię: "to już jest nieważne, historia was osądziła" - draby z czeki nagle się zatrzymały i patrzą na Feliksa, Dzierżyński mówi: "historie to my będziemy pisać, a niby skąd możesz znać przyszłość?" - ja odpowiadam: "znam bo żyje w późniejszych czasach, sajuz sie rozpadnie w 1991 roku", Dzierżyński zaczął się śmiać, a jego czekiści wyprowadzają mnie z mieszkania i wsadzają do Skody Oktawi, pytam się: "jak to?, Skoda?, skąd ją macie?, jeden z czekistów odpowiada: "skonfiskowalim jednemu szefowi kuchni" - ja już zaczynam kapować że to sen i smiejąc sie mówię: "Heniek was zabije" - jeszcze usłyszałem słowa: "wot swołocz, wchadii w maszynu" --- i się obudziłem, po chwili znów przysnąłem i śniła mi się rozmowa z Bekspejsem ale to może kiedy indziej opiszę...

piątek, 10 maja 2013

No wczoraj było tak ciepło u nas że jadłem śniadanie przy otwartym oknie, a było tak: jem sobie tą pyszną kanapkę z serem topionym, popijam kawą, jestem zadowolony, po chwili biorę się za tą kanapkę z twarogiem, ugryzłem kawałem, jest pyszniutka, popijam pyszną kawą, aż to nagle słyszę dźwięk otwieranych balkonowych drzwi, odskoczyłem od biurka, o mało kawy nie wylałem, stoje spokojnie w głębi pokoju, sąsiadka na balkonie odpala papierosa, no bo słyszę dźwięk zapalniczki i łapczywy wdech palacza, głupio tak teraz zamknąć to okno bez słowa, ale nie wiem co powiedzieć --- czekam, do pokoju wlatuje dym z cybucha sąsiadki, piękna atmosfera poranka idzie w chujam xD, stoję i czekam, po chwili podchodzę delikatnie w stronę śniadania i patrzę czy da się wziąć niepostrzeżenie kanapkę, nie, jest doże ryzyko dekonspiracji, wycofuje się na z góry upatrzone pozycje, delikatnie siadam na łóżku, żeby nie zaskrzypiało, w końcu widzę jak pstrykniety pet leci na podwórko, po chwili drzwi balkonowe się zamykają --- zamknąłem okno i dokonczyłem śniadanie. Pomstowałem potem trochę w myslach na PRLowskich arhitektuf = wiadomo.)


czwartek, 09 maja 2013

Wlazł do środka, od razu jego uwagę przykuła szafka ze szklanymi drzwiami, a w środku dwa piwa Beck's, Cola, wody mineralne, dwie 200 gramowe żubrówki, jakieś batoniki... wziął krzesło i usiadł przy tej szafce, otworzył drzwi i zaczął to oglądać, w myślach powiedział: [no kurwa, nieźle], pamiętał jak był za komuny w hotelu orbisowskim to była woda mineralna w cenie pokoju, ale żeby taka galeria, i jeszcze te dwie żubrówki... "cholera, jutro spotkanie w ministerstwie", powiedział sam do siebie, i po chwili dodał: "a zresztą nie lubię żubrówki", ale myśli Wolskiego w ułamku sekundy dodały: [tak - jakby tu o smak chodziło]. Zamknął drzwi tego kapitalistycznego przybytku, po chwili znowu otworzył i wyjął wodę mineralną, była w szklanych buteleczkach, bardzo estetyczne, przeszło mu przez myśl, zwracał uwagę na takie szczegóły, otworzył butelkę wlał do szklanki i wziął duży łyk, wstał z krzesła i podszedł do okna, odsunął zasłonę, spojrzał na miasto i powiedział a właściwie zamruczał: "chmmyy"... cdn.

Przypominam ostatni odcinek żeby była ciągłość powieści, robie to dla dobra literatury = wiadomo, tu znajdziecie mój cały dorobek literacki, powinno być: nie mój cały, tylko cały mój, ale niech tam...

wtorek, 07 maja 2013

Eee, cześć :D, dzisiaj rano włączyłem kompa i nie wyświetliły się gadżety :D, znaczy zegarek, kalendarz i pogodna dla Kolberg :D Natychmiast to sfilmowałem i dałem na blog, i znowusz, jak w kompie filmik odtwarzałem to nie było głosu, dopiero w internecie usłyszałem swój [(chujowy)opcjonalnie] głos xD 



poniedziałek, 06 maja 2013

Takie buduje teraz osiedla mieszkalne u nas, znaczy w Kołobrzegu, no jakże się różnią in plus z tymi z PRLu, no, nieźle co? Dodam tylko że nie mam forsy żeby se tam mieszkanie kupić = wiadomo...


niedziela, 05 maja 2013

Na filmie poniżej widzimy skutki nalotu izraelskiego lotnictwa na jakiś bardzo ważny cel w Damaszku, po kolejnej eksplozji bomby widać potworny wybuch, musiało trafić w jakiś wielki skład amunicji, chyba, bo jeszcze mało wiadomo. Ale wybuch jest na prawdę potworny.


Tagi: wojna
22:39, foton.3 , Wojna
Link Dodaj komentarz »

Wczoraj byłem na spacerze w okolicach portu handlowego, spokojnie tam jest, łaziłem z godzine potem usiadłem na tylnym siedzeniu auta i rozmyślałem. Po przyjeździe do domu grałem w warfara, potem ok. 18.00 zjadłem kolacje i sie uwaliłem na łóżku.

sobota, 04 maja 2013

No nie wiem czy znacie taką potrawę z poznańskiego, jak wszystkie smaczne potrawy powstała z biedy i niedostatku. Najpierw gotuje się kartofle (pyry), na odcedzone gorące kartofle sypie się pewną ilość mąki i kilka minut praży, następnie to się razem miesza i łyżką robi coś w rodzaju takich nieregularnych klusek, polewa się to tłuszczem ze skwarkami i podaje do stołu, dobra jest do tego młoda kapusta albo jaka inna. Skąd niby to mam, ano byłem u Heńków - bo pożyczyłem im drabine, no i zaprosili mnie na obiad, dali mi jeszcze w garku żebym miał na kolacje, bo to majówka i wszystko pozamykane. Tak wziąłem, polazłem do domu i majówkę spędziłem kultularnie :D


piątek, 03 maja 2013

No i tak sobie przeglądałem - artykuł dotyczył tego że w Budapeszcie odbędzie się w niedzielę spotkanie Światowego Kongresu Żydów, no i Jobbik + inne organizacje zapowiedziały na jutro protest przeciwko ofiarom syjonizmu, itd., no i głos zabrało to sprawiedliwe dziewczysko o nicku: ulla_lingsztat, co zaraz poniżej zacytuje, oczywiście zgadzam z tym co ona tam pisze. Oto cytat:

"Akurat syjoniści żadnej szkody Węgrom ani europejczykom nie wyrządzili, już bardziej uważałbym na kosmopolitów, itp., powiem nawet więcej - szanuje syjonistów za to że wskrzesili po 2000 lat swoje państwo, było nawet czymś niesłychanym żeby taki naród jak Żydzi nie miał własnego państwa."

Tagi: polityka
18:35, foton.3 , Polityka
Link Komentarze (3) »

W ten długi łikend pozwoliłem se na odrobine luksusu, w tym celu kupiłem piwo i frytki, po czem spożyłem je w samochodzie. Nie wiem o czy dalej pisać, prosiłbym o jakieś podpowiedzi xD


czwartek, 02 maja 2013

Tak, tak, to już 122 lat w służbie - nabój 7,62 x 54 mmR - powstał w 1881 roku w carskiej Rosji - do karabinu opracowanego prze kapitana Siergieja Mosina - który przy jego konstrukcji podobno wzorował się na Nagancie. Nabój ten rozpoczął swoją zawrotną karierę w carskiej Rosji, był przepisowym nabojem karabinowym w CCCP - i był eksportowany do bardzo wielu krajów świata. W dzisiejszej Rosji jak i w wielu innych państwach jest nadal przepisowym nabojem karabinowym.

środa, 01 maja 2013
wtorek, 30 kwietnia 2013

Na przykładzie Kołobrzegu, w kompleksie budynków starówki stał 4 piętrowy budynek po dawnej fabryce podzespołów elektronicznych "Elwa", długi czas straszył ludzi, aż znaleźli się tacy co go kupili pod duży sklep, no i zatrudnili dobrego architekta który stworzył takie cudo.)


O autorze