piątek, 28 kwietnia 2017

Otusz ostatnio byłem chory, kaszel, katar, niby gorączka tylko 37 ale tak mnie to rozwaliło że 4 dni w łuszku leżałem, no już z kilka dni jest w porządku ale jakoś sie nie mogłem zebrać do napisania notki, a nawet se myślałem, powoli, powli, nie spiesz sie na blog nie dawaj jakiś przypadkowych rzeczy, no nie wiem, może tesz pszypatkowe by byly dobre, no nie wiem ale dzisiaj sie zebralem i szykałem w zdjęciach ostatnio zrobionych, no to już będzie ze 3 tygodnie, ale właśnie wtedy zaparkowałemsz se jak pszypadkiem koło takiego auta asz tu pacze i jakiś gostek w aucie obok siedzi, no to ja mu dyskretnie zrobił zdjęcie, oto ten gostek...


Tagi: foton
10:24, foton.3 , Foton
Link Komentarze (8) »
wtorek, 18 kwietnia 2017

No tymi dobrymi po 19 złotych co żem ostatnio kupił całe kilo, na kilo wyszło 4 pomidory, no już przed świętami mi sie skończyły, daje zdjęcie, a jaby znowusz Indyk czy Imbryk tu pszyszet i gderał że znowusz sie kanapkami z żółtym serem obżeram to jusz przyszykowalem dla niego otpowieć, powiem mu tak: jem kanapki z serem bo akuratniosz sie zupełniesz pszypatkowsz mi skończył kawior i szampanskoje xD

piątek, 14 kwietnia 2017

Poszewki na poduszki troche za durze, ale to nic pujde do krafcowej zeby mi zmniejszyla to jeszcze zostanie na ze dwa jaśki, no, pościel wcześniej wyprałem, no i teraz żem założył, kolor ładny we wzorki w takie korony, a z drugiej strony biała w małe kropki jasno bordowe, jestem zadowolony, pozdrawiam...


Tagi: foton
08:47, foton.3 , Foton
Link Komentarze (6) »
czwartek, 13 kwietnia 2017

Dobre pomidory sie w Kołobrzegu pojawiły, po 19 złotych, kupiłem wczoraj kilo, wyszły 4, wcześniej byłem w dobrej piekarni na przedmieściach i kupiłem bułki, po przyjeździe do domu uszykowałem se kolacje, pozdrawiam...


wtorek, 11 kwietnia 2017

Troche sie uspokoiłem bo z rana oglądałem te pisowskie brednie o zamachu smoleńskim i sie troche wkurzyłem, kurdupel z Maliniakiem wczoraj strasznie pyskowali, byłem po kilku głębszych i nieostrożnie włączyłem TVP Info, były tam te pseudonaukowe brednie o niby zamachu smoleńskim, nawet tej rocznicy nie uszanowali, telewizor właściwie włączyłem jako monitor, no ale zahaczyłem właśnie o to a trudno było nie zahaczyć bo od samego rana cięgiem to samo leciało, a i dzisiaj też leci, włączyłem jako monitor bo wiedziałem że od rana ludzi katują tym Smoleńskiem i chciałem se zdjęcia znad morza pooglądać co se kiedyś porobiłem, no i tak to było w ony czas...


czwartek, 06 kwietnia 2017

Co tu dużo gadać, z Boską pomocą jakoś sie żyje...


piątek, 31 marca 2017

Idem w poezjem, znaczy jusz fczesniej zem tam byl co jeden z drugim moze sprawdzic naciskajac w tagi na górze bloga, noo, ten no tu to jest limeryk, znaczy sie krótka forma literacka składająca sie z pięciu wersów, no to sem jeden z drugim poczytajcie, pozdrawiam :D


Tagi: poezja
08:30, foton.3 , Poezja
Link Komentarze (14) »
środa, 29 marca 2017
poniedziałek, 27 marca 2017

Zwracam się do państwa, o tu jest napisane: ale pióro szac, co? nie moge sie opanować żeby jeszcze ras sie nie zapytać :D


niedziela, 26 marca 2017

I nie chodzi mi tu o Mińsk Mazowiecki, no były ale służby sprawnie se poradziły, zgromadzenie było nielegalne to przywrócili porządek konstytucyjny i cześć pieśni, jakiejś wolności tam niby chcieli, hehe, mój komentarz do całej tej sytuacji zawiera sie na tym zdjęciu...


sobota, 11 marca 2017

O konkretnie w mieście Łgow (Льгов), a zaczęło się od przypadkowo znalezionego zdjęcia, tego pierwszego co zamieszczam, następne to skriny z tego jak łaziłem po tym miasteczku poprzez googla, miasto liczy 23 500 mieszkańców, no mówię wam jaka dobrota, wlazłem tam nawet na jakieś gruntowe drużki niedaleko wagzała, znaczy sie dworca kolejowego. Łaziłem tam po tych uliczkach niedaleko wagzału prawie z godzine, niemal czułem zapach wiśni, i bzów w przydomowych ogródeczkach, odczuwałem wielką dobrote...


poniedziałek, 27 lutego 2017

Był lipiec 1975 roku, Roman był dyplomowanym kelnerem, fach miał w ręku, pracował w jednej z restauracji, w pewnym nadmorskim kurorcie. Była godzina 1.00, normalnie o tej godzinie przypadał koniec pracy, i do 2.00 pracowała obsługa baru, portierzy i pan Heniu, wykidajło, ale Roman postanowił zostać dłużej bo jakieś typy z pewnego stolika zdrowo dawały napiwki. Romana nie trzeba było uczyć, co pewien czas podchodził do wiadomego stoliczka i się pytał: "czy czegoś państwu nie trzeba się?" - szczególnie akcentował to śięę, szczególnie i ogólnie że był jusz po kilku pięćdziesiątkach. Po wódeczce panie starszy, i coś na ząb, się robi proszę szanownego pana odpowiedział Roman i poszedł do kuchni, a następnie z baru wziął 4 pięćdziesiątki i to zaniósł, skasowało ponownie dobry napiwek i tak było jeszcze ze dwa razy do 2 w nocy.

Za piętnaście druga na salę wszedł pan Heniu i oznajmił: proszę państwa już zamykamy, zapraszamy jutro! Zaraz potem do wstających od stołu wiadomych gości podszedł Roman, skasował rachunek, i udając uprzejmego zaproponował przytrzymanie marynarki bo gość wcześniej ją zdjął i powiesił na krześle,  O!, bardzo jest pan miły odpowiedział gość i się odwrócił tyłem by skorzystać z pomocy kelnera - biorąc marynarkę z krzesełka Roman błyskawicznym sprawnym ruchem włożył łapę do wewnętrznej kieszeni i szybko upuścił portfel na podłogę, nie był dzieckiem żeby brać to w łape i do kieszeni. Roman jeszcze zagadując odprowadzał gości w kierunku drzwi nerwowo co chwila lukając czy nikt nie podłazi do wiadomego stolika, ale gości prawie już w tamtej części restauracji nie było, a tu nagle gość od marynarki mówi: "za tak miłą obsługę to się panu starszemu należy napiwek!" - i sięga ręką do marynarki, Roman gwałtownie łapie tę rękę i głośno i stanowczo mówi: "nie! nie! stanowczo nie!" - i w formie żartu dodaje: "kelner może brać tylko przy stoliku" - po tych słowach Romana zapanowała ogólna wesołość i goście sobie poszli. 

Roman błyskawicznie podszedł do wiadomego stolika i upuścił niby służbową ściereczkę na portfel, po czem podniósł ściereczkę a razem z nią portfel, i od razu udał się na zaplecze. Stanął przy drzwiach wyjściowych na podwórze, tam błyskawicznie wyją z portfela pieniądze, było tego ponad 3000 złotych, jeszcze pod nosem zamruczał: "jebany badylarz, sie chuj obłowił" (Roman był zastępcą przewodniczącego POP PZPR w spółdzielni która prowadziła tą knajpę). Forse schował do kieszeni a portfel cisną za ogrodzenie knajpy, w strone ulicy. 

Pomógł jeszcze znieść do kuchni naczynia kelnerom z obsługi baru, i siadł na zapleczu przy stoliku służbowym, otarł czoło z potu, pomyślał jeszcze raz o tych 3 patykach, gamba mu sie rozjaśniła, po chwili wstał i poszedł do kuchni, przyniósł sobie schabowego, kiszone ogórki i trochę chleba, no i oczywiście butelkę w której było gdzieś dobre 200 gram, najpierw wychylił pięćdziesiątkę, potem przegryzł ogórkiem, chuchnął i się sam do siebie uśmiechnął, i powiedział na głos, dobra nasza.


czwartek, 16 lutego 2017

F 14 Bombcat, wycofane z US NAVY w 2006 roku. Tutaj zdjecie w wiekszym rozmiarze. Zapodaje bo ładne zdjęcie jest, na tt już 2 serduszka dostałem...


wtorek, 07 lutego 2017

Wczoraj kupilem sie w Maku frytki i w domu z majonezem zjadlem, wypilem tesz kulturalnie kilka kieliszkuf, ale dobrote odczuwalem, rano zamiescilem to zdjecie na tt, asz 3 serduszka dostalem, ludziom sie podobalo, tesz dobrote pewnie otczuwali, pozdrawiam...


poniedziałek, 30 stycznia 2017

Z połowy listopada ubieglego roku, kiedy to bylem na tym tarasie widokowym na Kolobrzeskiej katedrze - jakos rok temu tesz bylem ale to inne zdjecia, poza tym planuje zatankowac auto do pelna, wiem ze szacunek, znalazlem pare zlotych f szufladzie, pozdrawiam...

środa, 25 stycznia 2017

Nieraz ludzie maja jakies sprawy osobiste, spadna ze schodow czy noga ich boli, no nie wiem ale nie pisza, tak bylo tesz w moim wypadku, dopiero pszet fczoraj spokojnie zjadlem kolacje i w poczuciu skupienia i otprezenia wypilem 450 gram, pozwolilo mi to szeszej spojrzec na feszystko, dzisiaj tesz postanowilem sie zwrucic do Panstwa za posrednictwem piora Parkera, znaczy ono jest moje tylko sie nazywa Parker, no i nie pisalo, zbyt dlugo nie urzywalem, z 15 miniut je rozzpisywalem, łotkencalem, fklad poddusilem, i apiac, asz zaczeno pisac, ale musze nowe wklady se kupic, z wyrazami szacunku sie pozdrawiam Panstwa...


sobota, 14 stycznia 2017

Ostatnio wspominalem ze bylem w zeszly poniedzialek na poradzieckim lotnisku w Bagiczu pod Kolobrzegiem, ano kiedys bazowaly na nim MiGi 23 MF, fajnie bylo jak latali, o polityce tutaj nie mowie tylko o lataniu, no i tam bylem, zrobilem kilkadziesiat zdjec, oto kilka z nich, a tutaj sa w jusz wszpomniamym przezemnie HiRes, znakiem tego ze znacznie wieksze jak te tu na blogu...



piątek, 13 stycznia 2017

No doszlem do siebie, ten wczorajszy wegetariański obiad pewnie mi w tym pomugl, prosze zwocic uwage ze dwudaniowy co u mnie jest niezmierna rzadkością - poza kadrem do plackuf ziemniaczenych dodalem smietany. Na noge utykam, ale moge chodzic i w zasadzie mnie jusz prawie nie boli. Dzienkujem ze slowa otuchy ktore tu fczoraj oczymalem. Mam i inne ciekawe materialy na blog bo f poniedzialek bylem na poradzieckim lotnisku pot Kolobrzegiem, piekna zimowa sceneria puznego popoludnia, no ma ladne zdjecia i jak Bóg pozwoli to je zaprezentujem, pozdrawiam...


czwartek, 12 stycznia 2017

Nie chce mi sie wiecej pisac, boli mnie noga, na tt napisałem że prosze o jakieś dobre słowo albo serduszko, bo tam serduszka dajom. Kiedyś tam widziałem kilka wpisów w których ludzie o modlitwe proszą, nie znam ludzi ale serduszko dawałem, wzruszało mnie to nawet, chciałem tesz napisac ze prosze o modlitwe, ale jakos mnie oniesmielilo, tym bardziej ze tam wypisaywalem wczesniej to i owo. Prawie cala noc nie spie, jencze po cichu: o Jezu, albo o Boże, o Jezu jakoś łatwiej mi pszychodzi, na komurke sie gapilem jak z tych schodów sopadlem, no tak, miejmy nadzieje że Bóg mi pomoże...

Tagi: foton
04:22, foton.3 , Foton
Link Komentarze (8) »
środa, 11 stycznia 2017

Znaczy sie, rozchodzi sie o to czy sie bedom napierdalac w sejmie, no jestem po sniadaniu, ogolony, wykonpany, swierza bielizna, wyperfumowany, i telewizur mam jusz na podglondzie. Przy lichości rozrywki oferowanej w telewizji publicznej taka sejmowa napierdalanka to zawsze coś, jak co bedzie to dam znac w komentaszach, aha, wyszlo na jaw ze ten pisowski posel co zatail ze sluzyl w wojsku, to sie okazalo ze zapierdolil beczke spirytusu na szkode armii, z co go zdegradowali i wypierdolili z wojska, a sie faflunil ze pszes to go wypierdoli ze prezentowal postawem patriotycznom, no niezle...


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 38
O autorze