niedziela, 28 czerwca 2015

Znaczy sie wczoraj, na pokazach lotniczych z okazji święta 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego ze Swidwina właśnie, jadac po drodze zobaczylem niebieski pole to se stanalem i zrobilem kilka zdjec. Ludzi na pokazach bylo z kilka tysiecy, ale jakby mniej jak w zeszlym roku, program byl tyz uboszszy, nie było MiGa 29, co był główną atrakcja w locie w ubieglych latach, lataly Su 22, Mi 24 i taki maly smiglowiec SW 4, no jeszcze transportowa Casa, ale było fajnie, po powrocie wypiłem kilka głębszych i akuratnio Kukiz miał konwencje to oglądałem, mówił że nie przedstawi żadnego programu bo programy to oszustko i ostatnie kureztwo...

Tutej wiencej photos w HiResie

wtorek, 23 czerwca 2015

Był rok 2025, od roku Polska, a właściwie na terenach etnicznie polskich, bo państw narodowych w zachodniej europie już nie było, a więc na tych terenach rzadzila partia o nazwie: Partia Postepu i Reedukacji, zachodnia europa byla pograżona w anarchii i chaosie, było już 10 lat po bankructwach, Francji, Hiszpanii, Grecji, Włoch, i praktycznie wszystkich poza Niemcami i Skandynawia, liczony w dziesiatkach milionow napływ nielegalnych i legalnych imigrantow poglebil jeszcze niepokoje spoleczne, PPiR nie odbiegała w swej ideologi od innych europejskich rządzących partii, wedle dzisiejszych wartości morznaby ja sklasyfikowac jako skrajnie lewicowa, ale nie we wszystkim, to tytułem wstepu.

Był 20 czerwca 2025 roku, Jakub Olski, członek PPiR i zastępca szefa gdańskiego MOPiR (Milicja Ochrony Partii i Reedukacji) wstał zaspany z wyra w budynku sztabowym dawnych koszar ZOMO, uchylił okno, do pokoju szybko wpadlo wilgotne orzeźwiajace powietrze deszczowego poranka, deszcze bebnil w rynnach i splywal po listkach drzew. Olski wystawil łape na deszcz i powiedział: no, piękny dzień, po słowach tych założył spodnie i kangurke w mopirowskie plamy, w MOPiR jak i zresztą wszędzie w kraju nie było mundurów czy ubrań wyjściowych, było to niezgodne z ideologia PPiR, gdzie minimalizm i praca, pomoc zwierzętom i słabszym była traktowana jak dogmat. Olski usiadl przy biurku gdzie leżała teczka z raportem z ostatniej akcji reedukacyjnej w kilku wioskach w rejonie Malborka gdzie była silna partyzantka WiS (Wolność i Sprawiedliwość), w dużej mierze rekrutująca się ludzi wywodzących sie z partii o podobnej nazwie a zdelegalizowanej na mocy europejskiego dekretu. MOPiR poniósł tam ciężkie straty, w odwecie jeden z batalionów po zajęciu jednej z wiosek wysadził tam kościół i rozstrzelał wiele osób podejrzanych o sprzyjanie wisowcom, nie był to pierwszy taki wyczyn mopirowcow ale ten był szczególnie nagłaśniany w mediach rosyjskich które propagandowo wspierały partyzantke WiS.

Olski miał to wszystko raportować szefowi i siedział teraz nad aktami, deszcze bebnil o parapet a Olski palcami po stole, co za chuje, mruczał se pod nosem, co za chuje...

niedziela, 21 czerwca 2015

Cześć - bedac dzisiaj se w internecie natrafiłem na wpis cool gostka o maoistach, oto se on:

 

Posted by obambo3:

Było wspierać proroka Kadafiego, Saddama i innych dobrych ludzi w tamtym regionie, tzw. "społeczność międzynarodowa" (czytaj pokolenie Maoistów 68 co rządzą UE) tego nie robiła, i chciałoby się dopisać: no to teraz ma, ale nie odda to rzeczywistości, bo pokolenie 68 mieszka w luksusowych domach poza miastem albo na luksusowych strzeżonych osiedlach, i widzi ten problem tylko w telewizji i poprzez szyby luksusowych limuzyn co je służbowy kierowca prowadzi...

 

Teraz sie zastanawiam jakim zdjęciem to zilustrować, ide se poszukac ------- jusz mam, ale beda dwa zdjecia ale tej samej osoby...

 

W opisie tego jednego zdjęcia było: "banksterzy 68", ktoś tam se se tak dopisał.


Tagi: polityka
10:08, foton.3 , Polityka
Link Komentarze (3) »
sobota, 20 czerwca 2015

I pisało tam że Pan na Chobielinie stracił urząd marszałka, ho, ho, se pomyślałem...

 

wtorek, 16 czerwca 2015

Nie mając 20 PLN na obiad gdzieś na taniej stołówce, w myślach szybko przeglądamy co mamy w lodufce, w moim wypadku = 5 piw, lody, 1/3 kostki masła, kilka cebul i pół kostki twarogu, majonez, musztarda, kaczup, teraz znowusz szukamy w kieszeni czy mamy kilka zlotych, jak mamy to zachodzimy do piekarni i kupujemy 2 rogale (jeden na kolacje), po powrocie do domu dolewamy gotowanej wody do połowy kawy co została od śniadania i kroimy rogala smarujac go maslem, okladamy twarogiem i kroimy 3 plasterki cebuli, delikatnie smarujemy jeszcze majonezem, wczesniej cebule i twaróg solimy, skladany rogala i ze smakiem zjadamy, w czasie jedzenie możemy se mysleć że jemy np. kto co tam lubi, np. schabowego z frytkami + zestaw surówek + duże zimne piwo z beczki, z tych lepszych, z tych lepszych...


poniedziałek, 15 czerwca 2015

Śniło mi sie że byłem listonoszem i roznosiłem listy i renty, weszlem do mieszkania takiej jednej pani, ona ogladala jakiś serial, jej kot od razu groźnie mnie zmierzył wzrokiem, ja jej dałem list i widze pyszne makrele na stole, mówie: gdzie pani dostała takie świeże makrele i ledwo kiedy sie schyliłem dostałem nokautujący cios na szczękę od tego kota, mruczał coś że od makreli to won, ale już dobrze nie pamiętam, potem resztkami świadomości widziałem jak leże przy kuchennym stole a kot rabuje służbową kase na wypłaty rent i emerytur i przelicza, jena makrela, druga makrela, czy jakoś tak. Potem kot dla zatarcia śladów wywlókł mnie na korytarz, i na ścianie napisał moim służbowym pisakiem: WAYT PAWER, POLSKA DLA POLAKÓW, potem ktoś co przechodził korytarzem wezwał policyjskich, przyjechali, ja mówie że kot tej pani mnie zaprawił i zajebał całą kase na wypłaty, to jeden policyjski kazał mi dmuchać czy trzeźwy jestem, a drugi oglądając napis na ścianie podniósł ten mój pisak, i powiedział: "to pana?", odpowiedziałem: tak, ale to kot napisał na ścianie a nie ja, policjant mówi: "bardzo słabe alibi se pajacu wymyśliłeś, Heniek trzeba go brać na krew i zawartość narkotyków zbadać, wydaje sie że winnego już mamy" --- po chwili przerwy dodał: "łajza chciała kota wrobić", wtedy cały mokry sie obudziłem, no owszem piłem dzień wcześniej ale tylko 350 i małe piwo... aha, a w tym śnie sie jeszcze tej pani pytali ale powiedziała że nic nie wie bo oglądała jakiś serial o Sułtanie. 


Tagi: foton
14:29, foton.3 , Foton
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 czerwca 2015

Dzisiaj od rana grzebalem w kompie, odinstalowalem Stema i zainstalowalem, potem gry co na nim byly spowrotem instalowal zem, dlugo to trwalo to zam nie mugl smigac w Batelfielde 3, bo takie instalacje spowalniaja gre, itd., i przegladalem aktualne filmy z wojny domowej w Syrii, sledze to od dawna to wiem gdzie i jakie strony sam s filmami. Siły powstańców odnoszą ostatnio znaczace sukcesy w walce z Assadowcami, znaczy Alawitami, Szyitami i Druzami, Izrael nawet dzisiaj otworzył granice dla 30 tys. Druzów co mieszkaja blisko Golanu, bo wojska Assada traca z każdym dniem pozycje i wszystkim go wspierajacym grozi niebezpieczenstwo. 

Tak przegladalem te filmy, Al Nusry, i jeszcze innych tych ugrupowań powstańczych i wysłuchałem przemówienia jednego gostka, z tego co mówił to prawie nic nie zrozumiałem po za słowem Ariha, to miasto co niedawno wyzwolili, i to że mówił że Syria ma być bez Assada, tak słuchałem tego gościa i odniosłem wrażenie że to on ma racje a nie Assad, bo co ja o Syrii wiem, że reżim Assada jest świecki, że kobiety syryjskie ubierały się jak europejki, itd., a jaka to niby wartość?, tam mieszkaja miejscowi co lepiej wiedzą co jest dla nich dobre a co zle...


Tagi: wojna
16:01, foton.3 , Wojna
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 czerwca 2015

To jej ni ma, w to miejsce postawili takie cos, geleria to nazwali, myślałem że jakieś obrazy będą wystawiać, ale na otwarciu jeno kubli reklamowe rozdawali, a tłok był taki że ludzie o mało sie o te kubli nie pobili jakby se jeden z drugim nie mógł w sklepie kupić, popelinirze, ja zachowałem sie honorowo, wyszłem tylko z czema sztukami...

 


wtorek, 09 czerwca 2015

Czy partizany z Donbasu czy od peta, nic nie wiem, ale jara sie że szacunek...


Tagi: word
09:06, foton.3 , Word
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 czerwca 2015

Taksowka zajechala po hotel Wolskiego, w nozdrza Wolskiego uderzył zapach asfalty po lekkim letnim deszczu, zaplacil i poszedl do wejscia, zakupy schowal do aktowki ktora akurat mial z papierami na to spotkanie zeby nie wyjsc na wiesniaka, ze słoik z chlebem do hotelu ze go nie stać na restauran, i takie tak, po chuj ludzie ozory maja sztrzepic powiedzial w myslach Wolski wchodzac do hotelowego lobby, kurwy juz siedzialy na swoich miejscach, Wolski rzucił tam kontem oka, i udal sie prosto do wind. Wlaz do pokoju, zdjal spodnie i sportowa marynarke, usiadł na fotelu i właczyl telewizor.

Przeciagnal sie, i wuartykulowal: eeehhh, w telewizji laecialy reklamy, Wolski wstal i podszedl do aktowki, wyja butelke wodki, dwie bulki wroclawskie, twarog i cebule, wtedy se przypomnial ze nie kupil soli. Bulki przekroil kosom co ja zawsze nosil, powiedzmy na grzyby, cebule obral z łupinek i prekroił na cztery duże kawałki, bułki posmarował masłem, na połówki bułek położył teraz twaróg, wzial szklanke i otworzył butelke wódki, nalał do pełno, usiadł na fotelu i wypił pół szklanki wódki, alkohol zaczął się od razu wchłaniać - Wolski poczuł lekkie odprężenie, reklemy juz go tak nie wkurwiały, ale przełączył kanał na informacje, była informacja że Duda uratował hostie - Wolski powiedział sam do siebie: co on wyciera te portki tak po tych kościołach, popelina, po tych słowach sięgnął po szklanke z wódka, wychylił do dna, kiedy odstawiał szklanke nagle ktoś zapukał. cdn.

 

Warning: Wszelkie osoby fakty i miejsca jak i sytuacje przypadkowe i nie zamierzone. 

 



niedziela, 07 czerwca 2015

Wolski wstał rano, była szósta, ubrał sie niespiesznie i wyszedł z hotelowego pokoju na korytarz, na korytarzu wyczuł zapach papierosa i powiedział sam do siebie: już jaraja, lobby niedaleko recepcji bylo puste, żadnej kurwy nie było, Wolskie przechodząc kolo recepcji powiedział pani tam siedzacej grzecznoscowe: dzien dobry. 

Wylaz przed hotel, żadnej taksówki nie było bo to średniej klasy hotel byl na peryferiach miasta, Wplski stana i powiedzial: "jebany łord", wrocil sie do recepcji i powiedzial: moze mi pani podac nomer na taxi?, pani odpowiedziala: sama zadzwonie, Wolski powiedzial: to jeszcze lepiej, dziekuje pani.

Woski wsiadl do taksowki i powdzial ze pod ministersto, taksowkarz mial gadane, i najpierw wysadowal Wolskiego po co tam jedzie, kiedy Wolski powiedział że załatwić sprawe patronatu ministerstwa nad jakas inicjatywa zwiazku trepow to taksowkarz powiedzial: kurwa na kurwie teraz w tym rzadzie, jaedyna szansa jeszcze ten Kukiz, Wolski nie mial zamiaru wchodzic w jakas wieksza dyskusje i powiedzial: noo, calkiem mozliwe, szczery chlopak, taksowkarz nadawal cala droge a Wolski tylko mu grzecznosciowo odpowiadał, w stulu: noo, wiadomo, taz tak sadze, itp., taksowka stanela przed ministerstwem, Wolski zaplacil i wylazl.

W ministerstwie powiedzial tam jakiemus w jakiej sprawie i ze do wiceministra, ten gosc kazal Wolskiemu czekac, tak zeszlo z pultorej godziny, i gosciu przychodzi i mowi Wolskiemu: ministra dzisiaj nie ma i nie bedzie, Wolski powiedzial: dziekuje, i wyszedl, wychodzac myslal o slowach taksowkarza.

Laz na piechote po miescie, zobaczyl jakis sklep warzywny, wlaz i kupil sobie kilka cebul, wyszedł ze sklepu, slonce pieknie swiecilo, szedl dalej, w przypadkow naptkanym sklepie kupil sobie jeszcze chleb, maslo i twaróg, szedł dalej w napotkanym monopolowym kupil dzwie butelki wódki, i szedl dalej w poszukiwaniu taksowki. cdn.

 


 

Warning: Wszelkie podobieństwa do osób i innych zdarzeń przypadkowe i nie zamierzone. 

A tu odcinek 6.

czwartek, 04 czerwca 2015

Pod Marinka to jest na zachód od Doniecka od wczoraj trwają ciężkie walki, mam tu film z pozycji separatystów, zdrowo sie napierdalaja...

Tagi: wojna
17:58, foton.3 , Wojna
Link Dodaj komentarz »

Powiem szczerze - zupełnie nie sledziłem tej kampanii wyborczej, tak gdzieś przypadkiem w telewizji widziałem panią Ogurek co sie uśmiechala i niewiele mówiła, Kukiza też widziałem jak coś śpiewał i mówił o JOWach, spanikowanego Bronka też przy końcu widziałem jak poszedł na kanapke do Wojewudzkiego i w strachu rozpisal te referendum o JOWach, ale to wpadło mi w oko  tak mimochodem, dopiero teraz przypadkiem natknąłem sie na poglady Kukiza, i sa calkiem coolowskie w sferze ogólników, bo kto w sumie czyta programy partyjne?


wtorek, 02 czerwca 2015

Bedac se w internecie natrafilem na strone z tysiacami zdjec z II WS, juz z jakis tysiac przejrzalem, kilka ladniejszych skopiowalem, ale jedno nie było efektowne, bo co morze być efektownego w tym jak jeńcy włoscy w Afryce Północnej ida do brytyjskiej niewoli, już miałem przewijać dalej zdjecia ale nagle w tym nieefektownym zdjęciu rzucił mi sie w oczy szacun gostek :D, to ten co niesie małego pieska :D, pewnie piesek był zmeczony długim marszem po pustyni, to ów gostek wziął go na rece.

Kiedyś zapewne spotkamy sie w zaświatach i wtedy zostaniemy kumplami...


O autorze