środa, 10 stycznia 2018

Byliśmy z Haliną w restauranie: Halina zmawiała: najsampierf przyniesie nam pani flaszke wódki, kiszone ogórki i dwa duże piwa, i dwa razy schabowy, potem sie zobaczy. A jak kelnerka przyniosła, to Halina zamiast kieliszków kazała podać szklanki - wtedy ja i zrozumiał że mam do czynienia z osobom wartościowom, i w ogóle bardzo kultularnom, nowoczesnom i postempowom, Halina do partii Razem należy, a kapitalizmu to ona bardziej nienawidzi niż ja, no myśle ja na sposób poważny żeby sie do tej Halinowej partii zapisać, aha, i jak ja powiedział że do żadnej partii nie należę to Halina tak jakoś na mnie spojrzała, bez mała jak na osobem bez wartości, bardzo ja teraz nad tym myślę żeby się do jakiejś partii zapisać, może i do tego Razem, mam tam kilka wątpliwości ale to sie jeszcze przy okazji zapytam Haliny...

Notkem ilustruje fotografiom mojego domowego obiadu, bo do restauranu ja aparatu nie brał, wiadomo, Nikon D 3200 swojom wartość ma.

piątek, 05 stycznia 2018

Misiaczek razem z Mopim obudzili sie nad ranem, Mopi wcześniej trochę czuwał. No i co robimy pyta Mopi? Idziemy pod sejm tam gdzie te namioty i sie rozejrzymy. Zdałoby sie co zjeść mówi Mopi, ano zdało odpowiada Ojej i dodaje, zobaczy sie. Po drodze do sejmu natrafili na budke z kilbasom i kaszankom, Mopi zaczął nerwowo powtarzać: zdałoby sie co zjesc, ano zdało odpowiedział ze spokojem misiaczek i podszet do butki i zamówił dwie porcje kiełbasy z chlebem i dwie porcje kaszanki, i przyniusł to Mopiemu w krzaki, Mopi był oszołomiony, jak żeś to zrobił zapytał misiaczka? Ano miałem ludzkie pieniadze co przeczepalem zielonych w puszczy. Mopi zaczał wcinać ze asz uszy mu sie trzesły, misiaczek poklepał go po żebrach, mówiąc: och ty dobroto, najedz sie do syta, mi wystarczy jedna porcja kiełbasy, na co Mopi mówi: i bierz jeszcze cały chleb. Po spożyciu tego bardzo  wartościowego posiłku w piękny letni poranek, Ojej wyciągnął smartfona i zaczął przeglądać wiadomości z kraju i ze świata... cdn. 

środa, 03 stycznia 2018

Jak bylem we wrzesniu na pokazach lotniczych w Miroslawcu to chcielem kupic takiego misiaka lotnika, ale sie rozmyslilem, teraz uważam to za błont...

Tagi: foton
12:04, foton.3 , Foton
Link Komentarze (2) »
sobota, 30 grudnia 2017

A było tak, że wczoraj nie mógł ja zaparkować pod swoim blokiem, tyle aut, no i ja sie zdenerwował troche, bo pojechał ja na ulice obok, nie ma miejsca, na ulice troche dalej, nie ma miejsca, drugi raz ja sie wrócił na sfojom ulice, nie ma miejsca, i w tym momencie zaczął ja pod nosem złorzeczyć całemu gatunkowi luckiemu, aż w końcu zwróciłem się do siebie tesz, tymi słowami: {ty łajzo tesz nie powinieneś mieć samochodu!}. No za czecim razem jak nie będzie miejsca - a mijało już dobre pół godziny, to ja planował odprowadzić auto na strzeżony parking i wrócić do domu taksufkom, bo był żem ja pszy zakupach. W sklepach tesz kolejki, i ja w myślach ubliżał tesz ludzkości, i w końcu tesz pomyśalłem o sobie tymi oto myślami: {ty durniu, też nie małeś kiedy zakupuf robić} - no ale w końcu ja zapłacił i wyszedł ze sklepu, a sklep był taki wieki, Nimiecki, jednakowoż zdenerwowania żadnego po mnie widać nie było.

W koncu przyjechał ja do domu, i gospodyni u której wynajmuje pokój do mnie mówi: "tu se pan zjedz, bo s kolacji mi zostało" - no to ja podziękował za to dobro i przyniósł je do swojego pokoju, ale najpierw wypił ja szklanke wódki coby nerwy uspokoić, a potem ja w skupieniu zjadł kolacje, a potem ja przeglądał na pendrajwie zdjęcie z radzieckiej interwencji w Afganistanie, słuchał ja po cichutku piosenki takiej pani z 1985 roku, mianowicie "Running Up", i w myślach przywracał ja lata 80te...

Tagi: foton
13:19, foton.3 , Foton
Link Komentarze (2) »
piątek, 29 grudnia 2017

Misiaczek wszedł do Warszawy od strony Wyszkowa, była noc, kierował się na Łazienki Królewski, szło mu to bez problemu bo jeden z zajumanych zielonym smrtfonów postanowił sobie zostawić.

Po drodze spotkał bezpańskiego pieska Mopiego, który też dziwnym trafem znał ludzką mowę, i po krótkim nieporozumieniu z misiaczkiem Ojej, który go obszczekał, zaprzyjaźnili się, i misiaczek od razu przeszedł do rzeczy - co wiesz o tej demokracji? zapytał Mopiego. Mopi mówił że coś tam słyszał, że w centrum stoją jakieś rozwalające się namioty, i jakieś ludzie tam łażą po nocach, mówił że nie raz jakieś hałasy po nocach tam słyszał, ale mówił dalej że tam nie chodzi by ci bywalcy namiotów nigdy mu kiełbasy ani niczego nie rzucili, i że po próżnicy nie będzie tam czasu marnował. Ojej przyznał mu rację i wyciągnął nagryzioną gazetę, nadgryzł ją jak był głodny zanim jeszcze obłowił sie na zielonych. 

No tu piszą że domokracja jest zagrożona, i konstytucja też, a konstytucje widziałeś? spytał Mopiego? chyba widziałem, to takie stare auto niedaleko tych namiotów, jesteś pewny dopytywał misiaczek że to o to auto chodzi? no nie wiem odpowiedział Mopi, ale tak tam pisało, no to chyba to? Nooo, musimy to rozgryźć odpowiedział misiaczek, i zaszyli sie w gęstych zaroślach z których obserwowali okolice...
cdn.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Dla przypomnienia: misiaczek Ojej, był małym niedzwiadkiem ktory wiedze o swiecie czerpal lukajac przez okno w telewizor leśniczego, Burka leśniczego obłaskawił żywiecką podsuszaną którą to miał jak przetrzepał plecaki turystów, a że leśniczy oglądał tylko pozycje wartościowe to i mysiak był wartościowy, wychował sie na Przygodach Pana Michała, Lalce, Chłopach, itp. - i z czasem podjął się misi naprawy świata.

Misiaczek idzie na Warszawe

Po walce z Szyszkowymi leśnikami i z Zielonymi, bo zwalczał jednych i drugich, zdrowo pewnej nocy przetrzepał plecaki śpiących zielonych, wiele bardzo wartościowego dobra wpadło w jego łapy jako 'trofiej, smartfony, aparaty fotograficzne, a i czysta gotowizna, fanty opylił po drodze do Warszawy, ale nie od razu w Hajnufce ale dopiero w Wyszkowie, mysiak nie był głupi, 07 u leśniczego też oglądał. Wszędzie gdzie się pojawił działał pod legendą górala co za misia na Krupówkach robił a zły burmistrz zabrał mu pozwolenie, i misiak jako góral z Krupówek się przedstawiał. W Wyszkowie jak opylił fanty to zauważył że jakieś łobuzy w trzy karty grają, od czasu kiedy był małym misiaczkiem minęło już sporo czasu i misiak był już wyrośnientym misiakiem, i talent miał w pięści, tak więc podszedł do graczy i mówi: jazda stąd bo jaja pourywam! pierwszy z łobuzów odwarknął: pierdol sie góralu, bo dostaniesz w ryj! - na to Ojej złapał ruchem błyskawicy pacjenta za jaja i ścisnął że łobuzowi powietrza zbrakło, a następnie wywalił łobuza podkładając mu kolano, w tej samej chwili doskoczył do następnego z paczki, i zaskoczonemu pierdnął prosto w twarz, łobuz nr 2 był tym oszołomiony, wtedy misiak kopnął go w jaja, facet padł, trzech pozostałych na ten widok uciekło, misiak na ochodne podszedł do łobuza nr 1 co wstawał z ziemi, chwycił go za włosy, przewrócił i wytarzał mordą w kałuży, bo akuratnio było po deszczu, i powiedział misiaczek: to żebyś tą lekcję lepiej zapamiętał! po czym wmieszał się w tłum i zniknął, teraz szedł na Warszawę, dowiedzieć się co sie dzieje z tą demokracją i konstytucją...

cdn.

wtorek, 19 grudnia 2017

Misiaczek Ojej całe lato spędził na walce z Szyskowymi leśnikami, a to powietsze spuścił w traktorze a to jak jaki leśnik nocom po pijaku wyszet sie odlać to mu gałęziom w dupsko przywalił tak że chłop ze strachu wytrzeźwiał, a i zielonych kilka razy wytargał za włosy i skręcił wora, bo zauważył że coś tam sobie do żyły wpuszaczajom, a wiedział o co chodzi bo pszypatkiem wpadła mu w łapy broszura Monaru - ale teraz zaszył się w Łazienkach Kruleskich w Warszawie, bo słyszał że coś sie dzieje s konstytucjom i demokracjom, postanowił się przyjrzeć temu z bliska... cdn. 

Uwaga: wszelkie podobieństwo do zdarzeń i faktów przypadkowe i niezamierzone. 

środa, 13 grudnia 2017

We wtorek byłem w Koszalinie, odebrać osobem znajomom ze szpitala, w czasie oczekiwania zajechałem do restauracji, tam na ostatnim zdjęciu widać kubek z tej restauracji, teraz chyba widzicie że macie do czynienia z osobom wartościowom którom stać na rastauracje, nawet zastanawiam się czy nie zmienić nazwy bloga na: <Bardzo Wartościowy Blog Wiedzy Absolutnej>...


Tagi: foton
12:17, foton.3 , Foton
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 11 grudnia 2017

Drugi raz pisac tak dlugo i z polskimi znakami mi sie pisac nie chce, bylo ze znalazlem na Insta zdjecia pewnego osobnika co sie odrzywia w sposob bardzo wartosciowy, no i ze narobil mi smaku a ze w lodufce nic nie mialem, w krdensie ani chleba to żem poszet do piwnicy i przynius kartofli, żem ugotował, posolił i ze smakiem zjadł, no i ilustruje tymi zdjeciami. Teras bendom notki czensciej, f przygotowaniu o Czechoslowacji 1968, opiszem tam tlo i kontekst, pozdrawiam...

sobota, 09 grudnia 2017

A było tak, o! opcja dużych liter działa :D, było tak że pszes kilka dni byłem poza domem pszes co mnie nie było w internecie...

Trochem napojuf zem ze sobom wzion.

Widok s okna po poludniu.

O 16 zem zglodnial, i se przyponial ze obiadu nie jadlem.

Nocny widok z okna.

Tagi: foton
15:14, foton.3 , Foton
Link Komentarze (4) »
środa, 06 grudnia 2017

Wczoraj pozwoliłem sobie na wizytę w restauracji, posiłek przywiozłem do domu, czym zaoszczendzilem na napifku dla kelnera, widzicie chyba teraz że macie do czynienia z osobom wartościowom i powarznom a jednocześnie oszczendnom...


sobota, 02 grudnia 2017

Byl zem na spacerze, f Kolobrzegu, kolo hotelu Marine, budujom tak dalej, nie wiem co, to pszy samym morzu, a ceny w tym hotelu nie takie duze, po 550 pokuj, myslalem ze wiencej...



niedziela, 26 listopada 2017

Z drogi śledzie, bo osoba wartościowa i poważna bierze sie za niedzielny obiad...)



niedziela, 19 listopada 2017

Nadal z Boską pomocą żyjem na sposup wartościowy - ot np. takie kolacje wyjadam, wiem że może powodować to zazdrość, niemniej chcem Was pszekonać ze macie do czynienia z osobom wartościowom i powarznom, pozdrawiam... 

sobota, 11 listopada 2017

W związku ze świętem lepszy obiad: dorsz, surówka z pory, ziemniaki i piwo, za ciemnym piwem akuratnio nie przepadam ale jedno miałem w lodówce a jasnego zapomniałem wstawić do lodówki, no ale może być...



poniedziałek, 06 listopada 2017

Kupiłem piwo, i masło, to lepsze po 10 zł za 200 g, chyba teraz widzicie że macie do czynienia z osobom wartościowom i powarznom...

piątek, 03 listopada 2017

Jakoś ze 2 lata temu pozwoliłem sobie na pizze, ale przeważnie to kupuję bułkę za 50 gr, staje przed pizzerią i zagryzając bułkę patrzę jak ludzie jedząom, ustawiłem se dzisiaj rano to zdjęcie na pulpit, robie sie coraz bardziej głodny...


czwartek, 02 listopada 2017
poniedziałek, 30 października 2017

Ano właśnie przechodzonc koło taniej jadłodajni (kurwa, nie idzie większej czcionki zastosować, naciska wielkość 4 a i chuj, tylko najmniejsza dostepna, ten blox schodzi na, nie halo), uderzył mnie w nosdrza zapach smarzonej ryby, scisnelo mnie w rzolondku, mimo isz mialem ograniczone fundusze, fszedlem do stolufki i zamowilem obiad, zupa byla kalafiorowa no i dorsz z ziemniakami i surufka, porcje dorsza male, wiadomo, tania stolufka, zjadlem lapczywie ze smakiem i wyszedlem na sposób zadowolony. Niedaleko mialem zaparkowane moje 11 letnie francuskie auto, 11 lat ale szyby to na pront sie rostfieraja, taki guzik sie naciska i one sie rostfieraja albo zamykajom, no i tak se musle ze nie mam nic na kolacje, a trojak w aucie byl, to zem poszet po trojak i apiac do stolowki po drugom porcje do domu, zem wzion, i tak na kolacje zjadlem dorsza a ziemniaki i zupe zem se zostawil na nastepny dzien, pozdrawiam...

czwartek, 19 października 2017

O! uczeni w piśmie wydrukowali arcykapłanowi na czole, żeby nie zapomniał...

Tagi: polityka
02:13, foton.3 , Polityka
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40
O autorze