poniedziałek, 22 maja 2017
sobota, 20 maja 2017

Sniadanie internauty s Kołobrzegu, przy okazji aktulalne dane metlerologiczne, zachmurzenie, 15 stopni C... Update: kupiłem 5 żotkiewek, jem po jednej zeby starczyło na tydzien... Update: po jakiejś hfili zajażyłem ze tydzien ma 7 dni, bendem zmuszonem dokupic 2, albo na sniadanie zrobiem kaszem mannem...


czwartek, 18 maja 2017

Jak idem ulicom to normalnie mój srebrny sikor srebrem sie mieni, odbija sie w szybach samochodowych, uchwycilem to na zdjeciu., szacunek! wiadomo...


Tagi: foton
09:48, foton.3 , Foton
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 maja 2017

Odżywiam sie skromnie, w poczuci godności i odpowiedzialności za blog, pozdrawiam...

sobota, 13 maja 2017

Wiem o tym, i to nawet mam materiał zdjęciowy i wszystko, no ale dobra, byłem nad morzem, zjadłem dorsza z frytkami, bez koleżanki byłem to i oszczędnie wyszło, a było tak: 

Właściwie to nie planowałem jechać nad morze, a o 11.00, wyjechałem wymienić opony na letnie, myśle se jest połowa maja to żadnych kolejek nie będzie, a tu przyjechałem i byłem 10, bo tam takie numerki dają co na za za szybe należy się wetknąć, no mówie 10ty?, a to zejdzie, ale nie idzie, bo zamiast czterech a nawet 5 stanowisk tylko jedno robiło, a na innych machanika była, po 12.10 stwierdziłem że to sporo potrwa i pojechałem nad morze na rybe z frytkami, bo bylem glodny, rozważałem jeszcze czy może pojechać do Macka ale mówie, lepiej nad morze na rybe i żem pojechał, no tym razem z tego parkingu za 10 złotych co auto stawiam, aparatu nie zapomnialem, i som zdjecia, pozdrawiam...


środa, 03 maja 2017

A konkretnie gdzie to możecie zgadywać, kto zgadnie to pogłaskam go po loginku w nagrode :D

A było tak, s koleżankom se fczoraj s fasonem pojechałem do portu na rybe z frytkami, ale nie szlo gdzie zaparkować tyle samochodów z całej Polski sie najechało, nawet na takim płatnym parkingu miejsc nie mieli, a godzina tam 10 zł kosztuje, no ale f koło drugi raz objechałem i jedno miejsce na tym płatnym sie znalazło, zaparkowałem, s tego wszystkiego zapomniałem wziac aparatu s auta, no ale dobra. Idziem s fasonem do tej smazalni, kalejka jak za komuny, no ale nic, kolezanka zajela fuksem jedyne wolne miejsca co inni akuratnio zwalniali a ja stoje w tej wielkiej kolejce, no ale nic, w koncu sie doczekalem, dwa razy dorsza wzionem i 2 razy frytki, frytki bardzo male porcje maja, znacznie mniejsze jak male w McDonaldzie, i jeszcze kole wzionem, razem prawie 80 zlotych zaplacilem, no ale nic, jemy s fasonem, ja mam miejsce z widokiem na morze, no ale aparatu jak juz zem fspominal nie wzion zem, no ale nic, zjedlim ze smakiem i wyszlim. Idziem s fasonem promenada, kolezanka mowi ze by sie piwa napila, no to s fasonem zaszlim do takiej budki, wzionem jej 1 piwo, ja nie pije bo autem, kalezanka wypila i mówi zeby jeszcze jedno wzionc, no to wzionem, i potem żeśmy pojechali do innej miejscowości nad morzem co jest na tym zdjęciu, tam jeszcze 2 piwa i frytki musiałem jej postawić, ponad stufke jestem lrzejszy, pozdrawiam...

Tagi: foton
11:30, foton.3
Link Komentarze (8) »
piątek, 28 kwietnia 2017

Otusz ostatnio byłem chory, kaszel, katar, niby gorączka tylko 37 ale tak mnie to rozwaliło że 4 dni w łuszku leżałem, no już z kilka dni jest w porządku ale jakoś sie nie mogłem zebrać do napisania notki, a nawet se myślałem, powoli, powli, nie spiesz sie na blog nie dawaj jakiś przypadkowych rzeczy, no nie wiem, może tesz pszypatkowe by byly dobre, no nie wiem ale dzisiaj sie zebralem i szykałem w zdjęciach ostatnio zrobionych, no to już będzie ze 3 tygodnie, ale właśnie wtedy zaparkowałemsz se jak pszypadkiem koło takiego auta asz tu pacze i jakiś gostek w aucie obok siedzi, no to ja mu dyskretnie zrobił zdjęcie, oto ten gostek...


Tagi: foton
10:24, foton.3 , Foton
Link Komentarze (8) »
wtorek, 18 kwietnia 2017

No tymi dobrymi po 19 złotych co żem ostatnio kupił całe kilo, na kilo wyszło 4 pomidory, no już przed świętami mi sie skończyły, daje zdjęcie, a jaby znowusz Indyk czy Imbryk tu pszyszet i gderał że znowusz sie kanapkami z żółtym serem obżeram to jusz przyszykowalem dla niego otpowieć, powiem mu tak: jem kanapki z serem bo akuratniosz sie zupełniesz pszypatkowsz mi skończył kawior i szampanskoje xD

piątek, 14 kwietnia 2017

Poszewki na poduszki troche za durze, ale to nic pujde do krafcowej zeby mi zmniejszyla to jeszcze zostanie na ze dwa jaśki, no, pościel wcześniej wyprałem, no i teraz żem założył, kolor ładny we wzorki w takie korony, a z drugiej strony biała w małe kropki jasno bordowe, jestem zadowolony, pozdrawiam...


Tagi: foton
08:47, foton.3 , Foton
Link Komentarze (6) »
czwartek, 13 kwietnia 2017

Dobre pomidory sie w Kołobrzegu pojawiły, po 19 złotych, kupiłem wczoraj kilo, wyszły 4, wcześniej byłem w dobrej piekarni na przedmieściach i kupiłem bułki, po przyjeździe do domu uszykowałem se kolacje, pozdrawiam...


wtorek, 11 kwietnia 2017

Troche sie uspokoiłem bo z rana oglądałem te pisowskie brednie o zamachu smoleńskim i sie troche wkurzyłem, kurdupel z Maliniakiem wczoraj strasznie pyskowali, byłem po kilku głębszych i nieostrożnie włączyłem TVP Info, były tam te pseudonaukowe brednie o niby zamachu smoleńskim, nawet tej rocznicy nie uszanowali, telewizor właściwie włączyłem jako monitor, no ale zahaczyłem właśnie o to a trudno było nie zahaczyć bo od samego rana cięgiem to samo leciało, a i dzisiaj też leci, włączyłem jako monitor bo wiedziałem że od rana ludzi katują tym Smoleńskiem i chciałem se zdjęcia znad morza pooglądać co se kiedyś porobiłem, no i tak to było w ony czas...


czwartek, 06 kwietnia 2017

Co tu dużo gadać, z Boską pomocą jakoś sie żyje...


piątek, 31 marca 2017

Idem w poezjem, znaczy jusz fczesniej zem tam byl co jeden z drugim moze sprawdzic naciskajac w tagi na górze bloga, noo, ten no tu to jest limeryk, znaczy sie krótka forma literacka składająca sie z pięciu wersów, no to sem jeden z drugim poczytajcie, pozdrawiam :D


Tagi: poezja
08:30, foton.3 , Poezja
Link Komentarze (14) »
środa, 29 marca 2017
poniedziałek, 27 marca 2017

Zwracam się do państwa, o tu jest napisane: ale pióro szac, co? nie moge sie opanować żeby jeszcze ras sie nie zapytać :D


niedziela, 26 marca 2017

I nie chodzi mi tu o Mińsk Mazowiecki, no były ale służby sprawnie se poradziły, zgromadzenie było nielegalne to przywrócili porządek konstytucyjny i cześć pieśni, jakiejś wolności tam niby chcieli, hehe, mój komentarz do całej tej sytuacji zawiera sie na tym zdjęciu...


sobota, 11 marca 2017

O konkretnie w mieście Łgow (Льгов), a zaczęło się od przypadkowo znalezionego zdjęcia, tego pierwszego co zamieszczam, następne to skriny z tego jak łaziłem po tym miasteczku poprzez googla, miasto liczy 23 500 mieszkańców, no mówię wam jaka dobrota, wlazłem tam nawet na jakieś gruntowe drużki niedaleko wagzała, znaczy sie dworca kolejowego. Łaziłem tam po tych uliczkach niedaleko wagzału prawie z godzine, niemal czułem zapach wiśni, i bzów w przydomowych ogródeczkach, odczuwałem wielką dobrote...


poniedziałek, 27 lutego 2017

Był lipiec 1975 roku, Roman był dyplomowanym kelnerem, fach miał w ręku, pracował w jednej z restauracji, w pewnym nadmorskim kurorcie. Była godzina 1.00, normalnie o tej godzinie przypadał koniec pracy, i do 2.00 pracowała obsługa baru, portierzy i pan Heniu, wykidajło, ale Roman postanowił zostać dłużej bo jakieś typy z pewnego stolika zdrowo dawały napiwki. Romana nie trzeba było uczyć, co pewien czas podchodził do wiadomego stoliczka i się pytał: "czy czegoś państwu nie trzeba się?" - szczególnie akcentował to śięę, szczególnie i ogólnie że był jusz po kilku pięćdziesiątkach. Po wódeczce panie starszy, i coś na ząb, się robi proszę szanownego pana odpowiedział Roman i poszedł do kuchni, a następnie z baru wziął 4 pięćdziesiątki i to zaniósł, skasowało ponownie dobry napiwek i tak było jeszcze ze dwa razy do 2 w nocy.

Za piętnaście druga na salę wszedł pan Heniu i oznajmił: proszę państwa już zamykamy, zapraszamy jutro! Zaraz potem do wstających od stołu wiadomych gości podszedł Roman, skasował rachunek, i udając uprzejmego zaproponował przytrzymanie marynarki bo gość wcześniej ją zdjął i powiesił na krześle,  O!, bardzo jest pan miły odpowiedział gość i się odwrócił tyłem by skorzystać z pomocy kelnera - biorąc marynarkę z krzesełka Roman błyskawicznym sprawnym ruchem włożył łapę do wewnętrznej kieszeni i szybko upuścił portfel na podłogę, nie był dzieckiem żeby brać to w łape i do kieszeni. Roman jeszcze zagadując odprowadzał gości w kierunku drzwi nerwowo co chwila lukając czy nikt nie podłazi do wiadomego stolika, ale gości prawie już w tamtej części restauracji nie było, a tu nagle gość od marynarki mówi: "za tak miłą obsługę to się panu starszemu należy napiwek!" - i sięga ręką do marynarki, Roman gwałtownie łapie tę rękę i głośno i stanowczo mówi: "nie! nie! stanowczo nie!" - i w formie żartu dodaje: "kelner może brać tylko przy stoliku" - po tych słowach Romana zapanowała ogólna wesołość i goście sobie poszli. 

Roman błyskawicznie podszedł do wiadomego stolika i upuścił niby służbową ściereczkę na portfel, po czem podniósł ściereczkę a razem z nią portfel, i od razu udał się na zaplecze. Stanął przy drzwiach wyjściowych na podwórze, tam błyskawicznie wyją z portfela pieniądze, było tego ponad 3000 złotych, jeszcze pod nosem zamruczał: "jebany badylarz, sie chuj obłowił" (Roman był zastępcą przewodniczącego POP PZPR w spółdzielni która prowadziła tą knajpę). Forse schował do kieszeni a portfel cisną za ogrodzenie knajpy, w strone ulicy. 

Pomógł jeszcze znieść do kuchni naczynia kelnerom z obsługi baru, i siadł na zapleczu przy stoliku służbowym, otarł czoło z potu, pomyślał jeszcze raz o tych 3 patykach, gamba mu sie rozjaśniła, po chwili wstał i poszedł do kuchni, przyniósł sobie schabowego, kiszone ogórki i trochę chleba, no i oczywiście butelkę w której było gdzieś dobre 200 gram, najpierw wychylił pięćdziesiątkę, potem przegryzł ogórkiem, chuchnął i się sam do siebie uśmiechnął, i powiedział na głos, dobra nasza.


czwartek, 16 lutego 2017

F 14 Bombcat, wycofane z US NAVY w 2006 roku. Tutaj zdjecie w wiekszym rozmiarze. Zapodaje bo ładne zdjęcie jest, na tt już 2 serduszka dostałem...


wtorek, 07 lutego 2017

Wczoraj kupilem sie w Maku frytki i w domu z majonezem zjadlem, wypilem tesz kulturalnie kilka kieliszkuf, ale dobrote odczuwalem, rano zamiescilem to zdjecie na tt, asz 3 serduszka dostalem, ludziom sie podobalo, tesz dobrote pewnie otczuwali, pozdrawiam...


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37
O autorze