poniedziałek, 26 czerwca 2017

Zjadłem placki ziemniaczane w nadmorskiej smażalni, za mało jest barów wegetariańskich, oj stanowczo za mało, no ale trudno, idę se w poczuciu dobroty przez park nadmorski i patrze że jakiś gostek sie opycha nektarem, no to mu dyskretnie zrobiłem zdjęcie, ot i efekt...



niedziela, 25 czerwca 2017

A było tak: mielim jechać do takiego restauranu, Halinie znudziły się już te smarzalnie, no ale ten resturan dopiero od 14.00, rostfarty, a my bylim o 12.30, ale na dole smarzalnie zwykla maja, no to Halina mówi dawaj! No dobra, ale skont mam forse, bo ostatnio makaron, ano wczoraj pojechalim do cioci Jadzi, ciocia Jadzia niezbyt chentna do porzyczania ale mowie: ciociu, s Halinom na zapowiedzi chcem dac, a mniej jak pińcet (500zł) złotych nie wypada ksiendzu dać, ciocia zrozumiała? Wiadomo, ciocia Jadzia barzej modlonca jest, porzyczyła i s fasonem do restauranu s Halinom pojechalim, potem cydru kipiłem 10 butelek bo Halina dalej za cydrem, choć proponowałem piwo, ale nie, no jak nie to nie, i s fasonem po czy my wipilim, cztery Halina zabrała do domu, dla mamy, tak powiedziała...


Tagi: foton
11:55, foton.3 , Foton
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 czerwca 2017

Do 1 został mi tylko makaron, dobrze że jak dostałem pensjem to kupilem kilka paczek, teraz jak znalas, pozdrawiam, w przygotowaniu mam ciekawe notki o Czechosłowacji 1968...


piątek, 23 czerwca 2017

Jakby tam kto, czy jeden z drugim chciał wiedzieć co ja sądzę o polskiej polityce, to jest tak: interesuje mnie to średnio, wychodzę z założenia że żeby coś się realnie w Polsce zmieniło, to w Polsce się ta idea czy ruch nie zrodzi, chyba raczej nie, no bo patrząc na historię to chrześcijaństwo nam też z ówczesnego zachodu narzucili, monarchizm, feudalizm, też panowały swego czasu w całej europie, oświecenie z zachodu, ta moda na nacjonalizmy też z zachodu, na silne totalitaryzmy typu Włochy Mussoliniego, III Rzesza Hitlera, Hiszpania Franko czy Portugalia Salazara, sanacje trochę do nich porównują, wszystko to też było najpierw na zachodzie, demokracja parlamentarna czy wreszcie socjalizm i komunizm też przyszedł z zachodu, to znaczy do Polski ten ostatni przyszedł ze wschodu ale tam wcześniej trafił z zachodu, ruski chłop se tego nie wymyślił tylko grandziarze i cwaniaki w zatęchłych spelunach Nowego Yorku i zachodniej europy.

Czyli podsumowując - ten dzisiejszy kapitalizm w lewicowo-liberalnym sosie też raczej w Polsce nie zostanie obalony, a że rząd taki czy owaki to owszem, ja to zauważam, że robią to i owo, że kraść nie pozwalają, i generalnie coś tam chcą zrobić, jak co mądrego to popieram ale jak się wygłupiają np. te apele smoleńskie, czy poziom bliski bruku w telewizji publicznej, no to mi sie nie podoba, nie mam potrzeby pisania np. na tt że jak jem śniadanie czy idę rano po świeże bułki to mi przeszkadza brak demokracji :D, nie przeszkadza, powiem więcej, mam na nią całkowicie wyjebane xD, moje podejście do polityki jest najprostsze z możliwych - ludzie mają iść sobie spokojnie, rano, po bułki, ser, i świeże pomidory, no ewentualnie ogórki żeby małosolnych nastawić, a w tym czasie państwo ma łapać wszelakie kurwy i złodziei, ot i wsio...


Tagi: polityka
07:42, foton.3 , Polityka
Link Komentarze (4) »
czwartek, 22 czerwca 2017

Proszę zauważyć że nie opiszę o Czechosłowacji 1968...


środa, 21 czerwca 2017

A było to 14.04.2017 to zrobiłem zdjęcie, no co? że zdjęcie stare i temat niby nie halo? ale doceńcie że nie ma nic o Czechosłowacji 1968, co? może być? :D


niedziela, 18 czerwca 2017

Radzieckie idą przez Koszyce (Košice), Sierpień 1968.

             Tu link do większego rozmiaru zdjęc.

piątek, 16 czerwca 2017

Jestem po kolacji, były zapiekanki, odczuwam dobrote, tam na tt sie kłócą pisiaki z tymi innymi, co mnie to obchodzi, ide sie uwalić i posłuchać jakiej spokojnej muzyki, pozdrawiam...


Tak se myśle, po co sie wyrażać? kogo to obchodzi, w kontekście tej Czechosłowacji np. nie lepiej to spokojnie zjeść śniadanie, i napisać coś o pogodzie? pewnie że lepiej, no ale dzisiaj, se spokojnie jem śniadanie a tu w TVN 24 mówią o jakiś antyszepionkowcach, za PRLu nie było takich durnych tematów, szczepili i koniec, ludzie zawsze byli, są i będą głupi, państwo tylko kiedyś było sprawniejsze, i żebym znowusz nie wyszet na komucha, aha, zaraz po tym wyłączyłem telewizor, w sasadzie to prawie zawsze mam wyłączony, jak co oglądam to tylko jakom dobrote z pendrajwa, np. czołgi, samoloty albo krajobrazy Norwegii, tak na marginesie, film z jazdy pociągiem z Trondhaim do Bodo mi gdzieś się zawieruszyl, bendem musial apiac poszukac na yutubie, nie wiem czy znjden, no ale nie o tym, pozdrawiam...


czwartek, 15 czerwca 2017

Bylim s Halinom na wsi u rodziny Haliny, no ale nie o tym, wracamy i dziura taka w drodze, bym ominal bo w ostatniej chwili zauważyłem ale samochód jechał z na przeciwka, i bach prawym kołem w dziurę, odczułem to na feldze, od razu wyczułem brak dobroty, po chwili na takim parkingu się zatrzymałem i sprawdziłem koło, na feldze nic nie było widać, ale powietrza jakby mniej w opinie, no ale nic, dojechalim, Haline Wysadziłem przed domem a ja do wulkanizacji, a tam okazało sie ze maniana jest, zdjecli opone, felga wgieta do prostowania na gorąco bo ja alusy mam, opona do wyrzucenia bo bombaż ma, chce zamówić jedną oponę takiej sobie marki 225/45 R17, bo koszta, ale okazuje sie że z takim bieżnikiem już nie produkują, i proponują inne, Koreańskie, po 350 sztuka, dwie bo na jednej osi muszą być takie same opony, no to biore, ale okazuje sie ze maja ale 205, no to ja zrezygnowany mówię: a jakie są? facet mi odpowiada: "są znanej marki po 480" - no to ja mówię dobra, no bo i co miałem powiedzieć? ale zanaczam ze po pieniądze pojadę do domu bo mam przy sobie 400 zł, zgodzili sie, bo troche mnie znają no i zrobione ale jestem o 1000 zł lekszy, ale Halina zachowała sie konkretnie, przyniosła mi obiad z domu, no to ja jej wręczyłem mój sławny trojak, i mówię: jakby wam tam co zbywało to możesz przynieść, a do Heńkowej knajpy to nie chodze, bo sie ludzie pytaja, pocielim sie z Heńkiem jak ten pisiak doszedł do władzy, Heniek przeciwko pisiakowi, ja tam coś nieostrożnie chlapnąłem i sie pokłócilim. No ale ten obiad od mamy Haliny też był dobry, lepszy jak w tej Heńkowej knajpie, tylko żeby tak jakoś systematycznie do mnie zachodził, no ale dobra, pozdrawiam...


piątek, 09 czerwca 2017

Byłem w Gryficach ale nie o tym, tam ostatnio sie wyraziłem politycznie i ideologicznie, no i cisza nikt nie pisze, asz tu nagle Halina dzwoni i mówi: "co ty jebany komuchu tam wypisujesz na tym swoim pierdolonym blogu?" ja mówię: Halina o co ci sie rozchodzi, no to ona ze popieram radzieckich przeciw wolnosci w Czechoslowacji, no to ja mowie, Halina chyba źle zrozumiałeś, nie popieram tylko stwierdzam że jeszcze większych chujów do władzy nie dopuścili, mówię: przecież porównałem tam radzieckich do diabła to niby jak popieram? A Halina: "a co z wolnością" - ja mówie: jaką wolnością? czytało sie, znam tych co koło Dupceka tam figlowali wtedy, znam ich intencje, widziałem ich twarze, rozbiegane oczka, i ci mówię Halina że to źli ludzie byli i źle chcieli, zaufaj Halina, no i jeszcze tam coś tłumaczyłem, i Haline przekonałem że żadnym komuchem nie jestem, i w zgodzie pojechalim do Maca na frytki, a wcześniej jeszcze 10 butelek cydru kupiłem, wyraźnie zasmakował Halinie, mówi że lepsze jak piwo. Po powrocie do domu sprawdziłem jeszcze raz ten poprzedni wpis, i go poprawiłem, znaczy updatowałem, możecie iść zobaczyć, barzej dokładnie sie traz tam wyrazilem, pozdrawiam...


czwartek, 08 czerwca 2017

W 1968 radzieckie uratowali Czechoslowacje przed liberalizmem, dla mnie sam djabel jak jest przeciwko liberalom to zuch, mowie to bez zlosci, dobrote tylko uwazam i popieram, nie to żebym popierał radzieckich, pisze przecież wyraźnie że: uwaga teraz cytuję samego siebie, mianowicie że: "sam diabel", to sie rozumie że porównanie delikatnie mówią obrazuję mój stosunek do radzieckich = wiadomo, no ale przecież widzi tam chyba jeden z drugim do jakiego skurwienia ten cały liberalizm doprowadził na tzw. zachodzi, no co? jasno sie wyrażam, no proszę pisać to podziele sie z checia uwagami, pozdrawiam, albo chuj, po co pisać, jesno sie wyraziłem, chyba...

sobota, 27 maja 2017

Wczoraj s Halina tom kolerzankom ot poezji bylem nat morzem, s fasonem pojechalim do Dzwirzyna, jak wjerzdzalim do tego Dzwirzyna to Halina zauwazyla nowy market, taki duzy, nie bede reklamowal ale Polo sie nazywa, no i mowi zeby zajechac, no ja ze co w markiecie moze byc, to co fszendzie, Halina ze moga byc inne towary, no i zajechalim. Faktycznie bylo troche innych towarow, Halina miwi, zoacz, Cydr, zem nigdy nie pila, sprubujemy? to ja mowie pewnie, ile wzionc sie pytam, Halina mowi 10, ja oczy i ze po co tyle, Halina mowi ze swoja mame poczenstuje, no to wzionem te 10, 35 zl w plecy, no dobra, to podjechalim blizej morza, tam na spacer leziem, Halina zweszyla smarzalnie z frytkami, zaszlim, wzielim rybe frytki i dwa piwa dla Haliny. Halina jadla lapczywie, nawet do niej mowie: uwazaj bo se dresy popamisz, ale nawet nic nie odpowiadziala, Halina zawsze chodzi w dresach, nawet mowi ze w kieckach to tylko dziwki chodza. Potem pochodzilim nat morzem, jedziem do domu, fajnie bylo, jak zaparkowalem to w aucie prubowalim ten cydr, szacunkowny jest, ja wypilem jeden Halina dwa reszte zabrala do domu, ja mowie: moze zajdziesz? o poezji pogadamy?, Halina mowi: "ja nie z tych, musze isc co domu, mama czeka s kolacjom", no i poszla, ja tesz poszlem do domu, w domu mialem smazone ryby, to zem zjadl z bulka i resztka kapusty tyej ot tych okraglych klusek, wypilem jeszcze kulturalnie kilka kieliszkuf do tego, i jako ze bylem zmeczony poszlem spac, dzien byl ladny... aha, sfotografowalem wlepke na lapie tam nad morzem, sporo mlodzierzy z Niemiec tam bylo, dzisiaj w internecie rozkminilem ze ta wlepka to kiboli z drugoligowego klubu pilkarskiego z Berlina...

 

Tagi: foton
21:24, foton.3 , Foton
Link Komentarze (10) »
czwartek, 25 maja 2017

Ostatnio na kolacje jem obiady, a na obiady bułkem s serem...


poniedziałek, 22 maja 2017
sobota, 20 maja 2017

Sniadanie internauty s Kołobrzegu, przy okazji aktulalne dane metlerologiczne, zachmurzenie, 15 stopni C... Update: kupiłem 5 żotkiewek, jem po jednej zeby starczyło na tydzien... Update: po jakiejś hfili zajażyłem ze tydzien ma 7 dni, bendem zmuszonem dokupic 2, albo na sniadanie zrobiem kaszem mannem...


czwartek, 18 maja 2017

Jak idem ulicom to normalnie mój srebrny sikor srebrem sie mieni, odbija sie w szybach samochodowych, uchwycilem to na zdjeciu., szacunek! wiadomo...


Tagi: foton
09:48, foton.3 , Foton
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 maja 2017

Odżywiam sie skromnie, w poczuci godności i odpowiedzialności za blog, pozdrawiam...

sobota, 13 maja 2017

Wiem o tym, i to nawet mam materiał zdjęciowy i wszystko, no ale dobra, byłem nad morzem, zjadłem dorsza z frytkami, bez koleżanki byłem to i oszczędnie wyszło, a było tak: 

Właściwie to nie planowałem jechać nad morze, a o 11.00, wyjechałem wymienić opony na letnie, myśle se jest połowa maja to żadnych kolejek nie będzie, a tu przyjechałem i byłem 10, bo tam takie numerki dają co na za za szybe należy się wetknąć, no mówie 10ty?, a to zejdzie, ale nie idzie, bo zamiast czterech a nawet 5 stanowisk tylko jedno robiło, a na innych machanika była, po 12.10 stwierdziłem że to sporo potrwa i pojechałem nad morze na rybe z frytkami, bo bylem glodny, rozważałem jeszcze czy może pojechać do Macka ale mówie, lepiej nad morze na rybe i żem pojechał, no tym razem z tego parkingu za 10 złotych co auto stawiam, aparatu nie zapomnialem, i som zdjecia, pozdrawiam...


środa, 03 maja 2017

A konkretnie gdzie to możecie zgadywać, kto zgadnie to pogłaskam go po loginku w nagrode :D

A było tak, s koleżankom se fczoraj s fasonem pojechałem do portu na rybe z frytkami, ale nie szlo gdzie zaparkować tyle samochodów z całej Polski sie najechało, nawet na takim płatnym parkingu miejsc nie mieli, a godzina tam 10 zł kosztuje, no ale f koło drugi raz objechałem i jedno miejsce na tym płatnym sie znalazło, zaparkowałem, s tego wszystkiego zapomniałem wziac aparatu s auta, no ale dobra. Idziem s fasonem do tej smazalni, kalejka jak za komuny, no ale nic, kolezanka zajela fuksem jedyne wolne miejsca co inni akuratnio zwalniali a ja stoje w tej wielkiej kolejce, no ale nic, w koncu sie doczekalem, dwa razy dorsza wzionem i 2 razy frytki, frytki bardzo male porcje maja, znacznie mniejsze jak male w McDonaldzie, i jeszcze kole wzionem, razem prawie 80 zlotych zaplacilem, no ale nic, jemy s fasonem, ja mam miejsce z widokiem na morze, no ale aparatu jak juz zem fspominal nie wzion zem, no ale nic, zjedlim ze smakiem i wyszlim. Idziem s fasonem promenada, kolezanka mowi ze by sie piwa napila, no to s fasonem zaszlim do takiej budki, wzionem jej 1 piwo, ja nie pije bo autem, kalezanka wypila i mówi zeby jeszcze jedno wzionc, no to wzionem, i potem żeśmy pojechali do innej miejscowości nad morzem co jest na tym zdjęciu, tam jeszcze 2 piwa i frytki musiałem jej postawić, ponad stufke jestem lrzejszy, pozdrawiam...

Tagi: foton
11:30, foton.3
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 38
O autorze