Blog > Komentarze do wpisu

Po dluszszej nieobecnosci

Nieraz ludzie maja jakies sprawy osobiste, spadna ze schodow czy noga ich boli, no nie wiem ale nie pisza, tak bylo tesz w moim wypadku, dopiero pszet fczoraj spokojnie zjadlem kolacje i w poczuciu skupienia i otprezenia wypilem 450 gram, pozwolilo mi to szeszej spojrzec na feszystko, dzisiaj tesz postanowilem sie zwrucic do Panstwa za posrednictwem piora Parkera, znaczy ono jest moje tylko sie nazywa Parker, no i nie pisalo, zbyt dlugo nie urzywalem, z 15 miniut je rozzpisywalem, łotkencalem, fklad poddusilem, i apiac, asz zaczeno pisac, ale musze nowe wklady se kupic, z wyrazami szacunku sie pozdrawiam Panstwa...


środa, 25 stycznia 2017, foton.3

Polecane wpisy

  • 10 dni między notkami to za długo

    Wiem o tym, i to nawet mam materiał zdjęciowy i wszystko, no ale dobra, byłem nad morzem, zjadłem dorsza z frytkami, bez koleżanki byłem to i oszczędnie wyszło,

  • Pomidory po 19 złotych

    Dobre pomidory sie w Kołobrzegu pojawiły, po 19 złotych, kupiłem wczoraj kilo, wyszły 4, wcześniej byłem w dobrej piekarni na przedmieściach i kupiłem bułki, po

  • Jestem po śniadaniu

    Troche sie uspokoiłem bo z rana oglądałem te pisowskie brednie o zamachu smoleńskim i sie troche wkurzyłem, kurdupel z Maliniakiem wczoraj strasznie pyskowali,

  • CIESZĘ SIĘ.

    Od wczoraj Ed jest już w domu. Tuż przed trzecią miałam telefon : - Zgadnij, gdzie jestem ? Strzeliłam, że w domu, bo inaczej takiego pytania by nie zadał. Miał

  • CUDNA POGODA.

    Wczoraj była cudna pogoda. Byłam na długim spacerze. Kupiłam kwiaty na balkon ( pelargonie i surfinie ) i po zachodzie słońca je posadziłam. Ładnie teraz wygląd

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/01/25 18:33:11
Zdrowia foton. Pismo ładne i dobrze się czyta :-)
-
foton.3
2017/01/26 08:38:26
Dzienkujem, a pisalem troche f pospiechu bo za pol godziny zem mial jechac, cos tam zalatwic...
-
2017/01/29 17:17:54
Taką fasolkę to ostatnio widziałem końcem stycznia 1985 r.
Tak mi się kojarzy.
Byłem wtedy na szkoleniu podoficerskim w Sudeckiej Brygadzie WOP w Kłodzku. Kucharze pochodzili z tzw. "dzikiego poboru" i odchodzili do cywila w lutym. Z tej okazji do ostatniego sporządzonego przez nich posiłku - " fasolce po bretońsku" - NA KOLACJĘ dodali niespodziankę.
Co to się działo w nocy na korytarzach przed WC - opisać się nie da. Calutką Brygadę WOP - pewnie ze dwa tysiące chłopa w jednej chwili szczyściło.

Najgorsze było to, że wojsko nie choruje tylko rano bierze papier toaletowy w kieszeń i rusza na poligion ........ :D
-
foton.3
2017/01/29 19:35:12
Bardzo wzruszające jest to co piszesz Imbryku, ja akuratnio sie czułem bardzo dobrze, pozdrawiam...
-
joe255
2017/01/29 20:35:12
nieżle się odżywiasz -wysokobiałkowo :-). Ale widać, ze więcej kawiatury używasz niz pióra. Trza ćwiczyć
-
foton.3
2017/01/29 21:02:06
No wiadomo ze klawiatura, ale za to o Parkerze dużo niekiedy mysle, nawet jak nie pisze to wezmem se do renki, pooglondam, odlorzem...
-
2017/01/30 13:54:11
Eee, tam zaraz " wzruszające" :D
Jak się raz czegoś dotkliwie doświadczy to potem skojarzenia są automatyczne :D
Ja wiem, że na blogu kulinarnym może nie wypada .... I nie o to chodzi że nie jadam fasolki po bretońsku bo jest to jedno z moich ulubionych dań.
Tak tylko jako wzrokowiec stwierdziłem że mi (się) odbiło po latach ...... :D
-
foton.3
2017/01/31 02:08:41
Jestem wzruszony, pozdrawiam...